Czytaj
Polonijna Agencja Informacyjna
II AKCJA DEPORTACJI OBYWATELI POLSKICH DO KAZACHSTANU
W latach 1940-1941 władze radzieckie na okupowanych ziemiach II Rzeczypospolitej przeprowadziły cztery wielkie operacje deportacyjne. Przymusowo wysiedlonych bydlęcymi wagonami powieziono na północne tereny Rosji europejskiej, na Syberię oraz na Kazachstan. Na tym ostatnim obszarze zesłańcy z Polski znaleźli się w większości w wyniku deportacji z kwietnia 1940 roku. Polskie szacunki wskazywały, iż wywózka ta objęła ok. 300 tys. osób.
Ogromna większość deportowanych do Kazachstanu trafiła na wieś. A były to przeważnie kobiety, dzieci i osoby w podeszłym wieku, w większości pochodzące z ośrodków miejskich i środowisk inteligenckich, nie mające przygotowania do ciężkiej pracy fizycznej i do życia w prymitywnych warunkach, w dodatku w surowym kontynentalnym klimacie. Ponurą perspektywę i zarazem poczucie bezprzykładnego poniżenia przyniosły już chwile wyładunku z kolejowych wagonów po parotygodniowej, odbytej w bardzo ciężkich warunkach podróży. Bywało, że natychmiast postawione były ciężarówki, bądź konne podwody, którymi deportowani rozwożeni byli do miejsc przeznaczenia. Bywało jednak, że musieli nawet 2-3 dni oczekiwać na transport na rampie kolejowej, na jakimś placu czy też wprost w polu. Odjazd do miejsc przeznaczenia był często poprzedzany upokarzającą procedurą wybierania poszczególnych osób i rodzin przez przedstawicieli kołchozów i sowchozów. "Czułem się jak na targu niewolników"' - napisze później we wspomnieniach niejeden z zesłańców.
Ze wspomnień zesłańców wyłaniają się jakby dwa modele postępowania z nimi po dowiezieniu do miejsca osiedlenia. Bardzo często, zwłaszcza w kołchozach, wyładowywano ich wraz z dobytkiem i pozostawiano samym sobie na środku drogi czy placu. Czasem i 2-3 dni koczowali pod gołym niebem nim udało się im znaleźć jakiś dach nad głową u miejscowej ludności, odpłacając się odzieżą, pościelą czy drobnymi sprzętami przywiezionymi z kraju, lub składając obietnicę pomocy w pracach gospodarczych. Ludzie nie dysponując odpowiednimi dobrami, nie nadający się do pracy czy też obarczeni licznymi dziećmi mieli na ogól kłopoty ze znalezieniem mieszkania.
Drugi model postępowania, występujący najczęściej w sowchozach, ale także w wielu kołchozach polegał na umieszczeniu zesłańców w jakimś pomieszczeniu pozostającym w dyspozycji przedsiębiorstwa rolnego lub na urzędowym przydzieleniu ich na kwaterę do miejscowych rodzin.
Więcej: http://www.pai.media.pl/historia/historia.php?id=11/
"Polacy w Kazachstanie 1940-1946 Zesłańcy lat wojny". Stanisław Ciesielski
"Polacy w Kazachstanie 1940-1946 Zesłańcy lat wojny". Stanisław Ciesielski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz