Miał jechać na pogrzeb i sam skończyłby w trumnie❗
🔎 Poznaj historię 𝗽𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼 𝘇𝗮𝗺𝗮𝗰𝗵𝘂 𝗻𝗮 𝗛𝗶𝘁𝗹𝗲𝗿𝗮, o którym nie uczą w szkole ⬇
𝟵 𝗰𝘇𝗲𝗿𝘄𝗰𝗮 𝟭𝟵𝟰𝟮 roku w Berlinie odbyć się miał najważniejszy w czasie II wojny światowej pogrzeb niemieckiego oficera – zmarłego w wyniku ran odniesionych w czasie zamachu w Pradze Reinharda Heydricha. Hitler nie mógł nie wziąć udziału w uroczystościach pogrzebowych - żegnał w końcu szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Aby dotrzeć do Berlina ze swej kwatery Wilczy Szaniec musiał przejechać pociągiem przez Bory Tucholskie. Nie wiedział, że polskie podziemie zastawiło na niego pułapkę.
ℹ W akcję zaangażowani byli konspiratorzy z organizacji Gryf Pomorski i Polska Armia Powstania. Żołnierze Polski Podziemnej rozkręcili tory kolejowe, którymi miał przejeżdżać specjalny pociąg dyktatora. Nie było to jednak takie proste - w trosce o bezpieczeństwo wodza, Niemcy puścili lokomotywę, która miała "sprawdzić" czy tory nie zostały uszkodzone lub zaminowane. Konspiratorzy musieli zatem rozkręcić szyny pomiędzy oboma kursami. Wiedząc, ze tereny przez które przejeżdża wódz III Rzeszy są obstawiane przez SS, wprowadzili między strażników swoich ludzi w niemieckich mundurach. Wydawało się, że wszystko zostało dopięte na "ostatni guzik"...
➡ Nocą z 8 na 9 czerwca 1942 roku jadący z Prus Wschodnich do Rzeszy pociąg rzeczywiście się wykoleił, jednakże na jego pokładzie nie podróżował cel zamachu, lecz żołnierze. Tych, którzy nie zginęli na miejscu i nie dali rady uciec, dosięgły kule. Akcja polskiego podziemia odbiła się szerokim echem - okupant wyznaczył gigantyczne nagrody za pomoc w odnalezieniu zamachowców, którzy i tak pozostali nieuchwytni.
🤔 Czy była to jedyna próba likwidacji Adolfa Hitlera przez Polaków❓
🔎 Dowiecie się już dziś po 15:00. Śledźcie nasz profil 📲
🇬🇧 Historię mało znanego zamachu na niemieckiego dyktatora przeczytacie również po angielsku na Institute of National Remembrance ➡ https://bit.ly/2XPbc7V
🔎 Poznaj historię 𝗽𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼 𝘇𝗮𝗺𝗮𝗰𝗵𝘂 𝗻𝗮 𝗛𝗶𝘁𝗹𝗲𝗿𝗮, o którym nie uczą w szkole ⬇
𝟵 𝗰𝘇𝗲𝗿𝘄𝗰𝗮 𝟭𝟵𝟰𝟮 roku w Berlinie odbyć się miał najważniejszy w czasie II wojny światowej pogrzeb niemieckiego oficera – zmarłego w wyniku ran odniesionych w czasie zamachu w Pradze Reinharda Heydricha. Hitler nie mógł nie wziąć udziału w uroczystościach pogrzebowych - żegnał w końcu szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Aby dotrzeć do Berlina ze swej kwatery Wilczy Szaniec musiał przejechać pociągiem przez Bory Tucholskie. Nie wiedział, że polskie podziemie zastawiło na niego pułapkę.
ℹ W akcję zaangażowani byli konspiratorzy z organizacji Gryf Pomorski i Polska Armia Powstania. Żołnierze Polski Podziemnej rozkręcili tory kolejowe, którymi miał przejeżdżać specjalny pociąg dyktatora. Nie było to jednak takie proste - w trosce o bezpieczeństwo wodza, Niemcy puścili lokomotywę, która miała "sprawdzić" czy tory nie zostały uszkodzone lub zaminowane. Konspiratorzy musieli zatem rozkręcić szyny pomiędzy oboma kursami. Wiedząc, ze tereny przez które przejeżdża wódz III Rzeszy są obstawiane przez SS, wprowadzili między strażników swoich ludzi w niemieckich mundurach. Wydawało się, że wszystko zostało dopięte na "ostatni guzik"...
➡ Nocą z 8 na 9 czerwca 1942 roku jadący z Prus Wschodnich do Rzeszy pociąg rzeczywiście się wykoleił, jednakże na jego pokładzie nie podróżował cel zamachu, lecz żołnierze. Tych, którzy nie zginęli na miejscu i nie dali rady uciec, dosięgły kule. Akcja polskiego podziemia odbiła się szerokim echem - okupant wyznaczył gigantyczne nagrody za pomoc w odnalezieniu zamachowców, którzy i tak pozostali nieuchwytni.
🤔 Czy była to jedyna próba likwidacji Adolfa Hitlera przez Polaków❓
🔎 Dowiecie się już dziś po 15:00. Śledźcie nasz profil 📲
🇬🇧 Historię mało znanego zamachu na niemieckiego dyktatora przeczytacie również po angielsku na Institute of National Remembrance ➡ https://bit.ly/2XPbc7V

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz