- Wyruszyliśmy o godz. 8.30. Było nas diablo mało, porównując do sił niemieckich – słyszymy w audycji. - Na wschód od miasta koszarowało w barakach kilka tysięcy żołnierzy Wehrmachtu, koło dworca znajdował się posterunek żandarmerii, a obok więzienia mieściło się gestapo..
O "Jędrusiach" słyszał chyba każdy.
Niewielu ich znało.
-Panie.On to chyba z Jędrusiów-zapytany głos ściszał-ludzie mówią..Zresztą ja nic nie wiem.
Kim byli?
Oddział "Jędrusie" powstał z inicjatywy młodego studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego, Władysława Jasińskiego. To on, wspólnie z bratem Stanisławem, podjął w Tarnobrzegu pierwsze działania konspiracyjne. Jesienią 1939 roku dołączyło do nich kilkanaście osób. Grupa początkowo nazywała się "Odweciarze", od wydawanego konspiracyjnego pisemka "Odwet". Z czasem zmienili nazwę na "Jędrusie"..
Oddział AK"Jędrusie" działał do końca II wojny światowej na ziemi kieleckiej i Podkarpaciu.
Ze względu na przeprowadzone akcje śmiało można rzec,że był oddziałem do zadań specjalnych..
Do dziś ciężko sprawdzić ilu ludzi walczyło w szeregach "Jędrusiów".
Już po wojnie wielu z nich ze względu na przynależność do AK nigdy się nie zdekonspirowało.
Jedno nie ulega wątpliwości.
Byli to ludzie odważni,bardzo dobrze zorganizowani i dość dobrze uzbrojeni.
Początkowo dowódcą oddziału był Władysław Jasiński(Jędruś).
Niestety..
Zginął w walce z niemcami 09.01.1943 w Trzciance.
Niemcy nigdy się nie zorientowali kogo zabili i gdzie ciało zostało pochowane..
Po jego śmierci dowództwo nad oddziałem przejął Józef Wiącek "Sowa".
O "Jędrusiach" filmu nie nakręcono tak jak o "Parszywej Dwunastce" Roberta Aldricha.
Byli..lepsi niż amerykańscy aktorzy.
12.03.1943r.
Opatów.
Ośmiu żołnierzy wysadza wiązką granatów bramę więzienia.
Po krótkiej walce niemcy poddają się..
Zostaje uwolnionych 80 ludzi..
Wiosną 1943 roku ziemię sandomierską dotykają liczne aresztowania. Do więzienia w Mielcu trafia wielu działaczy podziemia.
Obwody AK w Mielcu i w Tarnobrzegu próbowały dwukrotnie atakować więzienie i odbić aresztowanych kolegów, niestety bez powodzenia.
Do wykonania zadania zostają poproszone "Jędrusie"..
Sytuacja była zła.Niemcy szykowali się do przewozu więźniów do Auschwitz..
27.03.1943r.
-Robimy więzienie w Mielcu. Pójdzie nas osiemnastu. Wymarsz za dwa dni o świcie..-oznajmił Sowa.
Na wschód od miasta koszarowało w barakach kilka tysięcy żołnierzy Wehrmachtu, koło dworca znajdował się posterunek żandarmerii, a obok więzienia mieściło się gestapo..
29.03.1943r.
Deszczowy dzień.
"Jędrusie" wchodzą do miasta..
Osiemnastu dzieli się na grupę szturmową i dwie grupy ubezpieczające..
Jedna z nich dostaje rozkaz kontrolowania zmotoryzowanego oddziału wehrmachtu..
Osiemnastu..
Czas biegnie.
Próba wejścia do więzienia bez strzału nie udaje się..
"Sowa" wysadza bramę wiązką granatów..
Wywiązuje się strzelanina z niemcami..
Osiemnastu..
Po wyeliminowaniu strażników biorą klucze i uwalniają 120 osób..
Strzały i wybuchy pod więzieniem alarmują niemiecką żandarmerię i wehrmacht..
Zatrzymują ich grupy ubezpieczające..
W tym czasie z okien więzienia zaczynają się ostrzeliwać niemcy.
W zamieszaniu strzelają do..niemców.
Cała grupa(bez strat własnych)wraz z więźniami(niektórzy byli nie zdolni by chodzić)ewakuuje się na tratwy z wikliny i Wisłoką przeprawia się aż do ujścia Wisły..


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz