Fragment z przygotowywanego tomu 2 Bojów nad Wartą. Oczami wroga.
Warto do opisu działań 8 armii niemieckiej w pierwszych dniach wojny dorzucić kilka informacji o sprawach logistycznych.
8 armia w chwili rozpoczęcia działań wojennych liczyła 194 tys. żołnierzy i 30 tys. koni. Rodziło to liczne problemy, zwłaszcza w zakresie zaopatrzenia. Szczególnie zaś zaopatrzenia oddziałów w świeże mięso, o czym dowiadujemy się z zapisu dziennika wojennego intendenta armii pod datą 1 IX. Mniej było kłopotów z amunicją, gdyż początkowo, aż do walk o Sieradz, jej zużycie nie było wielkie . Według meldunku 17 DP z 4 IX (NAUSMP, T-314, r. 509) wyniosło w tej dywizji 15% stanu wyjściowego, a w LAH – 30%. Sztab 10 DP oceniał 3 IX zużycie amunicji w pułkach pierwszej linii na 20%.
Sytuacja ulegała poprawie w miarę posuwania się w głąb Polski. Już w drugim dniu wojny intendenci korpusów meldowali, że na okupowanym terytorium znaleźli dużo bydła i znaczne zapasy mąki, które – zgodnie z zasadą że pełne zaopatrzenie dla ludzi i koni powinno być zasadniczo pobierane z zajętego terenu nieprzyjaciela – zostało zarekwirowane i przeznaczone na wyżywienie jednostek. Poprawiło to sytuację do tego stopnia, że pod datą 5 IX intendent armii mógł zanotować: „Dywizje żywią się w dużej mierze z terenu nieprzyjaciela. 10 Dywizja nie zamawia ani mięsa, ani chleba”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz