dzieje.polski
🔶 Nie znała naukowego języka, brakowało jej wiedzy o najnowszych dokonaniach naukowych, a wielki świat ją onieśmielał. Aby nadrobić braki, wprowadziła się do małego pokoiku hotelowego niedaleko uczelni, gdzie mogła w skupieniu pracować tysiąckrotnie więcej niż na początku.
🔶 Cały czas spędzany w hotelowej samotni poświęcała nauce języka i przedmiotów ścisłych, a w uczelnianych pracowniach i bibliotekach - posiedzeniom. Zaniedbywała się, niedojadała, zdarzały się jej omdlenia. Ale postawiła na swoim. Dwa lata później uzyskała licencjat z nauk fizycznych z pierwszą lokatą. W następnym roku zdobyła licencjat z matematyki z drugą...
🔶 Nie wiedziała, co potem począć. Zdecydował za nią los, który zetknął ją z przyszłym mężem. „Gdy weszłam, Piotr Curie stał w drzwiach balkonowych. Wydawał mi się bardzo młody, choć miał już trzydzieści pięć lat: uderzyło mnie raz jego jasne spojrzenie i pewien pozór zaniedbania w jego wysokiej postaci. Jego prostota, uśmiech zarazem poważny i młody... Rozmowa nasza wkrótce stała się przyjazna...”. Niebawem znajomość przerodziła się w głęboki związek. Ze względu na Piotra, z którym wzięła ślub w 1895 roku, M. Skłodowska postanowiła zostać na obczyźnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz