55 lat temu we Wrocławiu zmarł Władysław Sergiusz Kazanowicz (ciekawa zbieżność z doktorem z Domu). Od 1945 prowadził prywatna bibliotekę we Wrocławiu - „Książka na Śląsk”. Gdy umarł, jego siostra spełniła jego wolę żeby cały księgozbiór wraz z lokalem na Placu Solnym został przekazany miastu. Bibliotekę prowadził po amatorsku, bez katalogów ale mimo to na jego książkach wychowało się pierwsze pokolenie Wrocławia. Było to miejsce spotkań towarzyskich, studentów/artystów, bywał tam Marek Hłasko. Książki niezgodne z linią polityczną mu rekwirowano. Zbiór 4000 książek rozrósł się do 80 000 sztuk, część z nich po jego śmierci została przekazana też wrocławskim bibliotekom.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz