ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 26 października 2025

Działania Wehrmachtu w Polsce są wyraźnym zaprzeczeniem powojennego mitu o „czystej armii”.

 

Throughout the invasion and occupation of Poland, the German Wehrmacht was deeply involved in widespread theft, plunder, and organized violence against civilians. By November 3, 1939, German military transports had sent more than 10,000 train wagons of stolen property to Germany. These shipments included agricultural machinery, household furniture, and food taken from Polish citizens, farms, and estates. Historians have long debated the extent of the Wehrmacht’s participation in war crimes. Scholars Alex J. Kay and David Stahel argue that, if one includes acts such as rape, forced labor, destruction of property, looting, and murder, it is reasonable to conclude that a substantial majority of the roughly ten million Wehrmacht soldiers who served in the German–Soviet War were involved or complicit in criminal conduct. The Wehrmacht is therefore regarded as a crucial instrument in enabling and carrying out the genocidal policies of the regime, and among the most horrendous crimes committed by any modern nation. When the Nazi Party came to power, the German officer corps largely welcomed the change. Many within the Reichswehr embraced Nazi ideology during the 1930s, sharing its notions of racial hierarchy and expansionist destiny. Acting on his own initiative, Defense Minister Werner von Blomberg expelled all Jewish personnel from the Army in February 1934. Paradoxically, however, during the war years, there remained some officers and soldiers of partial Jewish background who served under the same system that persecuted them. Wehrmacht attitudes toward Poles were shaped by contempt, fear, and the belief that only ruthless violence could maintain control. During the 1939 invasion, the German Army reacted brutally to any acts of resistance, real or imagined, executing civilians and prisoners of war indiscriminately. Although the Army leadership occasionally tried to discourage unauthorized “wild shootings,” these limited disciplinary efforts were rendered meaningless when Hitler issued an amnesty on 4 October 1939, pardoning all soldiers involved in crimes committed during the campaign in Poland. By the time the Wehrmacht’s administrative control in Poland ended on 25 October 1939, the destruction was staggering. Five hundred thirty-one towns and villages had been burned. Wehrmacht units had conducted at least 714 mass executions, accompanied by looting, robbery, and murder. It is estimated that 16,376 Poles were killed in these atrocities, with approximately 60 percent of the crimes carried out directly by the Wehrmacht. Soldiers often took part in the massacre of Jews independently, not merely assisting the SS, but initiating the violence themselves. Even within the German hierarchy, the scale of these crimes shocked some officials. In the summer of 1940, Reinhard Heydrich, head of the Reich Security Main Office and overseer of the Gestapo, remarked that compared to the army’s robberies and excesses, the actions of the SS and police “did not look so bad.” Most German generals were fully aware of the atrocities in Poland. None objected on moral grounds. The few who protested did so for reasons of military discipline or fear of undermining the Army’s authority. General Johannes Blaskowitz, often cited as one who objected, did not condemn the murders themselves, but rather opposed the Army’s cooperation with the SS. As the historian Omer Bartov observed, Blaskowitz effectively legitimized murder by accepting the killing of civilians while objecting only to the manner in which it was carried out. Once officers and troops saw that such actions were sanctioned, they began to imitate the SS, and the line between the two forces quickly vanished. The record of the Wehrmacht in Poland stands as a clear refutation of the postwar myth of a “clean army.” Its soldiers were not mere bystanders but direct participants in systematic violence. These crimes were not accidents of war they were policy.

Podczas inwazji i okupacji Polski niemiecki Wehrmacht był głęboko zaangażowany w powszechne kradzieże, grabieże i zorganizowaną przemoc wobec cywilów. Do 3 listopada 1939 roku niemieckie transporty wojskowe wysłały do Niemiec ponad 10 000 wagonów kolejowych z ukradzionym mieniem. Te przesyłki obejmowały maszyny rolnicze, meble domowe oraz żywność zabraną polskim obywatelom, farmom i majątkom. Historycy od dawna debatują nad stopniem udziału Wehrmachtu w zbrodniach wojennych. Badacze Alex J. Kay i David Stahel twierdzą, że jeśli uwzględni się czyny takie jak gwałty, praca przymusowa, niszczenie mienia, grabież i morderstwa, można rozsądnie wnioskować, że znaczna większość z około dziesięciu milionów żołnierzy Wehrmachtu, którzy służyli w wojnie niemiecko-sowieckiej, była zaangażowana lub współwinna przestępczemu postępowaniu. Wehrmacht jest zatem uważany za kluczowe narzędzie w umożliwianiu i realizacji ludobójczej polityki reżimu oraz za jedną z najbardziej przerażających zbrodni popełnionych przez jakikolwiek współczesny naród. Kiedy partia nazistowska doszła do władzy, niemiecki korpus oficerski w dużej mierze przyjął tę zmianę z zadowoleniem. Wielu w Reichswehrze w latach 30. przyjęło ideologię nazistowską, podzielając jej poglądy na temat hierarchii rasowej i ekspansjonistycznego przeznaczenia. Z własnej inicjatywy minister obrony Werner von Blomberg w lutym 1934 roku wydalił wszystkich żydowskich pracowników z armii. Paradoksalnie jednak, w czasie wojny niektórzy oficerowie i żołnierze o częściowo żydowskim pochodzeniu służyli w tym samym systemie, który ich prześladował. Postawy Wehrmachtu wobec Polaków były kształtowane przez pogardę, strach i przekonanie, że tylko bezwzględna przemoc może utrzymać kontrolę. Podczas inwazji w 1939 roku niemiecka armia brutalnie reagowała na wszelkie akty oporu, rzeczywiste lub wyobrażone, dokonując egzekucji cywilów i jeńców wojennych bez różnicy. Chociaż dowództwo armii czasami próbowało zniechęcać do nieautoryzowanych „dzikich strzelanin”, te ograniczone wysiłki dyscyplinarne stały się bez znaczenia, gdy Hitler 4 października 1939 roku wydał amnestię, darując winy wszystkim żołnierzom zaangażowanym w zbrodnie popełnione podczas kampanii w Polsce. Do czasu zakończenia administracyjnej kontroli Wehrmachtu w Polsce 25 października 1939 roku zniszczenia były ogromne. Spalonych zostało 531 miast i wiosek. Jednostki Wehrmachtu przeprowadziły co najmniej 714 masowych egzekucji, którym towarzyszyły grabieże, rabunki i morderstwa. Szacuje się, że w tych okrucieństwach zginęło 16 376 Polaków, przy czym około 60 procent zbrodni zostało dokonanych bezpośrednio przez Wehrmacht. Żołnierze często brali udział w masakrach Żydów niezależnie, nie tylko wspierając SS, ale sami inicjując przemoc. Nawet w niemieckiej hierarchii skala tych zbrodni szokowała niektórych urzędników. Latem 1940 roku Reinhard Heydrich, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy i nadzorca Gestapo, zauważył, że w porównaniu z rabunkami i ekscesami armii, działania SS i policji „nie wyglądały tak źle”. Większość niemieckich generałów była w pełni świadoma okrucieństw w Polsce. Żaden nie sprzeciwił się z powodów moralnych. Nieliczni, którzy protestowali, robili to z powodów dyscypliny wojskowej lub obawy o podważenie autorytetu armii. Generał Johannes Blaskowitz, często cytowany jako jeden z tych, którzy się sprzeciwiali, nie potępił samych morderstw, lecz sprzeciwiał się współpracy armii z SS. Jak zauważył historyk Omer Bartov, Blaskowitz skutecznie legitymizował morderstwa, akceptując zabijanie cywilów, a sprzeciwiając się jedynie sposobowi, w jaki było przeprowadzane. Gdy oficerowie i żołnierze zobaczyli, że takie działania są sankcjonowane, zaczęli naśladować SS, a granica między tymi dwiema siłami szybko zniknęła. Działania Wehrmachtu w Polsce są wyraźnym zaprzeczeniem powojennego mitu o „czystej armii”. Jej żołnierze nie byli jedynie obserwatorami, lecz bezpośrednimi uczestnikami systematycznej przemocy. Te zbrodnie nie były przypadkami wojennymi – były polityką.

Brak komentarzy: