ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 2 stycznia 2026

Piekielna Droga na Czarcie Wrota i Trujaca Oberża w Zawadach część 14, odc. 2

 Dariusz Kosieradzki

Cykl "Budzik Czasu 620" Karczma karczmie nierówną, czyli zakulisowe walki o klientów, nie zawsze czyste. Piekielna Droga na Czarcie Wrota i Trujaca Oberża w Zawadach część 14, odc. 2
W 2 poł. XVII i na pocz. XVIII w., kiedy w wyniku wojen szwedzkich nastąpiło drastyczne załamanie polskiego rynku zbożowego i wysyłki na zachód Europy rozpoczęła się tzw. epoka totalnego pijaństwa w kraju, nazywana delikatnie "za Sasa jedz i popuszczaj pasa", wszystko to z powodu tego, iż nadwyżki należało w jakoś zagospodarować na rynku wewnętrznym. Przykład, jak należy to zrobić dały elity i nasza magnateria, która posuwała się nawet do celowego rozpijania własnych poddanych poprzez różne zabiegi "promocyjne". Za magnaterią poszła szlachta, a ofiarami procederu stali się wszyscy bez wyjątku. Jak grzyby po deszczu zaczęły mnożyć się karczmy, gospody, wyszynki, browary od tych wielkich po maleńkie. W niemal każdej wsi znajdowała się taka karczma, a widok pijanych, w tym tych do nieprzytomności przestał kogokolwiek dziwić już w XVIII w., potem było tylko gorzej. Stan ogólnego pijaństwa sprzyjał czerpaniu i to wcale nie małych sum z handlu alkoholem, a zyski łatały dziury nie jednemu bogatszemu, naturalnie kosztem tych uboższych i na dodatek własnych ludzi lub klientów dworu, a pijacki rynek wydawać się nie miał dna i stał się "potęgą na miarę przemysłowej", którego zazdrośnie strzeżono przed zakusami konkurencji i chociaż wszyscy głośno mówili o szkodliwości nadużywania trunków głośno, to po cichu liczyli zyski i rozkręcali dalej interes. Zapytacie, jak to się ma do naszej tytułowej serii Piekielna Droga...ano dużo, bo tu będziemy mieli i to znakomity przykład regionalny, czyli miejscowy, który obrazuje sytuację i nie jedną okolicę w tamtych czasach. Akurat dysponujemy począwszy od XVIII w. dość szczegółowymi danymi na ten temat, co pozwala na statystyki i inne zwiazane z tym rzeczy w tym obserwację przebiegu walki o konsumenta pomiędzy poszczególnymi karczmami, a to że walczono o klienta ostro i nie przebierając w środkach wiadomo samo przez się. Dokładny wykaz tego tytu obiektów mamy np. z 1790 r. Na tej bazie i późniejszych można śmiało prześledzić jak zdobywano nowy teren, gdyż nie wszystkie wiejskie knajpy w okolicach Trójkąta Niezgody, czyli Kożuchowa, Zawad i Włodek z takich starć wychodziły zwycięsko. Pod koń. XVIII w. tutejszymi, głównymi graczami, czyli tymi co wiedli prym jako zacne karczmy były bez wątpienia Zawady, gdzie oprócz renomowanej gospody było też dwa browary, te zaś miały i to nie byle jaką konkurencję aż z dwóch stron, tj. od sąsiednich Skorupek i mega konkurencję z Kożuchówka, gdzie działały browar i karczma plebańska. Walka szła, jak miejscowi mogą się domyśleć o Włodki, gdzie knajpy nie było, ale nie tylko. Podobnie jak nie było takowej karczmy wówczas w samym Kożuchowie Wielkim, a o tamtejszą szlachtę, czyli ich gardła rywalizowały zażarcie karczmy i z Kożuchówka, i Błoniczka, i Brodacz, ba nawet z Krasnodębów Rafał, gdzie oprócz gospody był też działający browar (1790). Jakich to metod się imano, żeby przyciągnąć konsumenta i jego pieniądze? A przeróżnych, od specjalnych, pilnie strzeżonych sekretów przepisów i ich powstawania oraz zestawów składników dodatkowych, po mikstury na w pół magiczne (osiemnasty wiek sprzyjał ciemnocie na prowincji zwłaszcza drobnoszlacheckiej), ba posuwano się do metod za które mógł grozić nawet stos. Część z tych naszych karczm dzierżawili Żydzi z różnych przyczyn, ale najważniejszą było to że sami nie pili. Konkurencja narastała aż wreszcie doszło do rzeczy niebywałych, które miały polegać już nie tylko ogólnie na "psuciu produktu" bo wynajmowano opryszków, co podsypywali w trakcie zbiorowej konsumpcji już pijanym do kufli i kielichów specjalne mikstury powodujące czasem nieobliczalne skutki dla tych którzy się ich napili i nie kończyło się to bynajmniej jedynie wyjściem na stronę by sobie ulżyć za potrzebą. Inna sprawa, że schwytanego na gorącym uczynku czekał jeszcze smutniejszy koniec niż poszkodowanych przez niego. Ale, jak wiemy ludzie za pieniądze są gotowi na największe podłości.
W wyniku tej różnorakiej konkurencji w XIX w. cześć karczm padła z braku opłacalności funkcjonowania lub dlatego że ktoś pomógł im paść, też. Tak padła m.in słynna na całą okolicę karczma w Zawadach, co było nie do pomyślenia przy takiej jaką miała marce i że znajdowała się w dobrej lokalizacji, gdyż Zawady to była jedna z większych wsi w regionie. A jednak stało się. To właśnie do jej upadku miały przyczynić się niecne sprawki tajnych "kontr gości", a zła teraz sława jako Trującej Oberży wyszła poza krąg i zrobiło się o niej głośno, że zainteresował się tematem trzeźwości z wysokości ambony proboszcz w Kożuchówku, co naturalnie było już gwoździem do trumny. Kto przejął rynek? A rynkiem moi drodzy podzieliły się karczmy plebańska w Kożuchówku i karczma w Skorupkach. Upadła też gospoda w Rafałach, szeptano że z podobnych przyczyn co ta w Zawadach, co naturalnie wykorzystali inni z branży, a w pobliskim Remiszewku powstała zupełnie nowa karczma (XIX w.) i zupełnie nowa w Kożuchowie. Zwłaszcza pojawienie się tej ostatniej wywołało nie lada zamieszanie stając się problemem dla starej knajpy w Błoniczku, która podobnie jak ta z Kożuchówka dotychczas czerpała stąd zyski. Jak widzicie walki trwały nadal i nie było ich końca, aż wreszcie pojawił się nowy rodzaj i wspólny wróg ich wszystkich bowiem do walki i to nieuczciwej od samego początku wkroczyła "gospoda moblina, czyli objazdowa" ,taki "kryjak - meta" na kółkach. Jak to możliwe zapytacie, przecież to zakazane? Cóż czasy się zmieniały, a przedsiębiorczości nie zna granic żadnych, a gdy prawo zaczął dyktować dodatkowo Zaborca, jego łamanie stawało się niejako obowiązkiem, ba wręcz patriotycznym, wspieranym zwłaszcza przez tych najbiedniejszych, bo bez podatku i akcyzy, wiadomo wszystko tańsze i to czasem o niebo. O karczmie widmo na kółkach i co z tego wynikło nie tylko na Piekielnej Drodze i nie tylko w sezonie ogórkowym już w odcinku 3 części 14.
Semper Iuncti w podróży przez Czas i Przestrzeń
Zespół prowadzący cykl
Foto
Ewa K. Skarżyńska
Patrycja D. Kosieradzka
Tekst
Dariusz M. Kosieradzki



Brak komentarzy: