Zniknęła "płeć", ale za to pojawiła się w ustawieniach domyślnych "orientacja seksualna" i "tożsamość płciowa" noworodka.
Naprawdę, trudno w to uwierzyć, a jednak... W Wielkiej Brytanii z rejestrów noworodków po cichu zniknęła w wielu szpitalach rubryka "płeć". Zmianę dostrzegły położne jednego ze szpitali podczas szkolenia personelu z nowego systemu informatycznego. Zniknęła "płeć", ale za to pojawiła się w ustawieniach domyślnych "orientacja seksualna" i "tożsamość płciowa" noworodka. Ta aktualizacja systemu brytyjskiego NFZ-u (czyli NHS) kosztowała bagatela 450 milionów funtów. Felietonistka The Telegraph, Celia Walden: "Zastanówmy się, jak bardzo wypaczona musi być grupa ludzi, by zasugerować, że noworodek mógł – w ciągu pięciu minut swojego istnienia na Ziemi – zdecydować, że w ostatecznym rozrachunku jest „trigender” (osobą posiadającą trzy tożsamości płciowe jednocześnie)." Tytuł felietonu dość wymowny: "Żądanie od położnych rejestrowania orientacji seksualnej noworodków jest obrzydliwe"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz