Zanim fotograf nacisnął spust
migawki, niemiecka zbrodniarka
uderzyła ją pejczem w twarz.
Dziewczynka otarła krew, zagryzła
wargi i z wielką godnością
spojrzała prosto w obiektyw.
Jej spojrzenie do dziś nie pozwala
zasnąć światu...
"Wyglądała rozbrajająco, taka
młodziutka w ubiorze więźnia (...)
Taka ładna dziewczynka,
taka niewinna.
Płakała, ale nic nie mogła zrobić..."
Wraz z matką ofiara pacyfikacji
Zamojszczyzny.
Do Auschwitz trafiła w bydlęcym
wagonie jako numer 26947.
Symbol niemieckiego bestialstwa
wobec
dzieci.
Miała zaledwie 14 lat.
Nie miała grobu, nie miała pożegnania.
Zostały po niej tylko obozowe zdjęcia.
Dziś to my jesteśmy jej głosem.
CZESŁAWA KWOKA.
Nigdy nie zapomnimy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz