ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 13 marca 2026

Wyścigi te były starciem technologii i odwagi, głównie na trasie z Fuzhou lub Kantonu do Londynu, liczącej ok. 15 000 mil morskich.

 Marynistyka.pl - żeglarskie prezenty, dekoracje marynistyczne

Schemat z ok. 1870 r., przypisywany Williamowi Parkerowi (Cutty Sark Trust), przedstawia sposób sztauowania skrzyń herbaty w ładowni klipra kompozytowego - statku o żelaznym szkielecie i drewnianym poszyciu, takiego jak Cutty Sark. ⛵
📦 Sztauowanie herbaty - skrzynie układano w ładowni w kolejnych warstwach (tiers), zaczynając od burt i dna statku i przesuwając się ku środkowi. Tańsze gatunki trafiały najniżej. Wolne przestrzenie wypełniano materiałem sztauerskim (dunnage) - deskami, matami z bambusa oraz drobnymi kamieniami - aby zapobiec przesuwaniu się ładunku podczas rejsu. ⚓
⚖️ Na dnie ładowni żaglowca znajdował się balast zapewniający stateczność klipra. Składał się z:
- żelaznego balastu trwałego (kentledge) umieszczonego między dennikami
- warstwy czystych kamieni i żwiru (shingle) powyżej
Łączna masa balastu mogła wynosić około 300-350 ton. 🪨
📏 Herbatę transportowano w drewnianych skrzyniach o typowych wymiarach około 24 × 20 × 20 cali. Jednostką handlową był catty - około 0,6 kg. 📐
🍃 Na pokładach kliprów herbacianych przewożono zarówno herbaty czarne jak i zielone.
Towar trafiał do Europy w czasie słynnych wyścigów herbacianych XIX wieku, kiedy najszybsze klipry rywalizowały o pierwsze dostarczenie nowego zbioru herbaty z Chin. 🫖🌏
Wyścigi te były starciem technologii i odwagi, głównie na trasie z Fuzhou lub Kantonu do Londynu, liczącej ok. 15 000 mil morskich. Klipry, jak Cutty Sark czy Thermopylae, pokonywały ją w ok. 100 dni. Najsłynniejszy Wielki Wyścig Herbaciany z 1866 roku wygrał Ariel, wyprzedzając Taeping o zaledwie 20 minut po 99 dniach rejsu. Statki mknęły przez Morze Chińskie, Cieśninę Sundajską i wokół Przylądka Dobrej Nadziei, walcząc o prestiż i najwyższe ceny za pierwszy zbiór świeżych liści na brytyjskim rynku.

Brak komentarzy: