To on nauczył Szwedów, że polska szabla tnie głęboko, a wojna szarpana to najgorszy koszmar najeźdźcy. Ale ród Czarnieckich to nie tylko Stefan. To była cała wataha rzeźników, którzy całe życie spędzili w siodle, brocząc we krwi wrogów Rzeczypospolitej.
Zanim zrobimy kolejny odcinek, musicie zdecydować, o kim chcecie usłyszeć. Wybierzcie jednego z trzech potężnych członków jego rodziny:
• Paweł Czarniecki (brat Stefana) – Legendarny Lisowczyk i mentor hetmana. Człowiek, który pod Tczewem w tysiąc sześćset dwudziestym siódmym roku pokazał, że garstka polskiej jazdy potrafi roznieść elitarną rajtarię szwedzką. To on ukształtował bezwzględny styl walki całego rodu.
• Stefan Stanisław Czarniecki (bratanek hetmana) – Spec od zadań niemożliwych. Pod Chocimiem w tysiąc sześćset siedemdziesiątym trzecim roku jako jeden z pierwszych wdarł się do tureckiego obozu, zamieniając go w prawdziwą rzeźnię. Nie brał jeńców, brał tylko zwycięstwa.
• Jan Czarniecki (brat Stefana) – Cichy kat wschodnich rubieży. Pod Beresteczkiem w tysiąc sześćset pięćdziesiątym pierwszym roku jego błyskawiczny atak na kozackie czaty rozbił rozpoznanie wroga i dał polskim wojskom kluczową przewagę na samym starcie bitwy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz