"Czy kogoś to dziwi ? Bo mnie nie. Kulisy operacji przeciwko Karolowi Nawrockiemu. Michalczewski ujawnia metody ekipy Tuska! 
Kilka dni temu Dariusz Michalczewski w Kanale Zero ujawnił szokujące kulisy kampanii nienawiści wymierzonej w prezydenta Karola Nawrockiego. Legendarny „Tiger” przyznał wprost: nakłaniano go do opowiadania bzdur na temat Nawrockiego, byle tylko go uderzyć. Michalczewski nie tylko odmówił, ale ocenił prezydenta jako „równego gościa”. To potężny cios dla salonu, z którego wywodzi się bokser. 
Ta sprawa rzuca nowe światło na metodykę działania otoczenia Donalda Tuska. Z informacji, które teraz znajdują potwierdzenie, wynika, że kompromitacja Tuska u Bogdana Rymanowskiego nie była przypadkiem. Premier do ostatniej chwili był przekonany, że „brudną robotę” i potwierdzanie bzdur o rzekomej przeszłości Nawrockiego wykona ktoś o głośnym nazwisku – topowy sportowiec lub naukowiec. 
Jak wyglądała ta brudna gra?
Szukanie haków na siłę: Ludzie Donalda Tuska przeczesywali środowisko sportowe i naukowe, szukając kogoś, kto za pieniądze, obietnicę kariery lub z zemsty zechce publicznie kłamać. 
Michalczewski powiedział „sprawdzam”: Mimo że Dariuszowi Michalczewskiemu ideowo daleko do prawicy, zachował przyzwoitość. Nie dał się wciągnąć w przemysł pogardy i zeszmacić dla politycznych korzyści. Chapeau bas! 
Tusk w pułapce własnego kłamstwa: Efektem tych rozpaczliwych poszukiwań był żałosny występ „świadka”, który okazał się postacią trzecioplanową. Tusk grał pewniaka, ale na wizji został przygnieciony marnością swojego „źródła”. 
Najważniejszy wniosek? Mimo ogromnej presji i nagonki w rodzinnych stronach premiera, nie udało się skaptować nikogo poważnego do tego błotnego widowiska. To dowód na to, że prawda o Karolu Nawrockim broni się sama, a porządni ludzie – niezależnie od poglądów – nie chcą brać udziału w tej niszczycielskiej machinie. 
#KarolNawrocki #DariuszMichalczewski #DonaldTusk #Polska #Prawda #StopManipulacji #RacjaStanu #Przyzwoitość 

"
za Wiktor Świetlik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz