Ciało majora Niemcy zbezcześcili i wystawili na widok publiczny. Potomek wrogich wojsk ujawnił zdjęcia, na których ciało majora Hubala jest obsypane igliwiem i owinięte gazetami. Miejsce i data pozwoliły historykom na stwierdzenie, że ciało majora Henryka Dobrzańskiego "Hubala" zostało spalone.
Hubal. Major Henryk Dobrzański "Hubal".
Swoją legendę stworzył już za życia Urodził się w 1897 roku, ale dodał sobie rok, by w 1914 roku móc zostać przyjętym do Legionów Polskich.
Brał udział w wojnie polsko- ukraińskiej i dowodził plutonem Kawalerii podczas walk o Lwów. Miłośnik koni. Znakomity jeździec i reprezentant Polski w sportach konnych.
Po mobilizacji we wrześniu 1939 roku wrócił do służby jako zastępca dowódcy 110 Pułku Ułanów.
Po rozbiciu jednostki nie złożył broni – zebrał resztki żołnierzy i stworzył Oddział Wydzielony Wojska Polskiego. Był to ostatni regularny oddział Wojska Polskiego, który nie złożył broni po kapitulacji – formalnie działał jako ciągłość armii.
Hubal odmówił przejścia w konspirację. Oddział prowadził działania partyzanckie na terenach Kielecczyzny i Radomszczyzny. Osiągnął kilka zwycięstw w potyczkach, m.in. pod Huciskiem (30 marca 1940) i Szałasami (1 kwietnia 1940), zadając Niemcom realne straty.
30 kwietnia 1940 r. oddział Hubala został otoczony przez Niemców koło Anielina.
Hubal zginął w walce, trafiony serią z karabinu maszynowego. Był jednym z ostatnich oficerów w Polsce, którzy oficjalnie walczyli w mundurze Wojska Polskiego po klęsce 1939 roku.
Oddział Hubala był uważany przez Niemców za szczególnie niebezpieczny. W odpowiedzi na jego działalność okupanci stosowali brutalne represje wobec ludności cywilnej – palili wsie i dokonywali masowych egzekucji. Mimo to legenda majora rosła, a jego heroizm i niezłomność stały się symbolem polskiego oporu.
Na zdjęciu w czasie wizyty u matki w Krakowie.
Mjr Henryk Dobrzański z córką Krystyną i jej opiekunką Heleną Pszonką w 1935 roku.
za Przedwojenne fotografie
#ww2 #worldwar2 #ww2history #historicalphotos
#zweiterweltkrieg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz