"#UkraińskieLudobójstwo
Język polski jest zbyt ubogi żeby opisać mękę polskich dzieci zadaną im przez ...no właśnie tu mi brakuje właściwego określenia bo sąsiedzi , zwyrodnialcy , bestialscy Ukraińcy ... jest zbyt łagodne .
Przypomnę wam tylko odrobinę
Ukraińcy rozpoczęli mordowanie najbardziej bezbronnych już we wrześniu 1939 r.
W Parośli podczas mordu dokonanego 9 lutego 1943r. dzieci zabijano uderzeniami obuchów. Jeden z noworodków został przygwożdżony do stołu nożem kuchennym z taką siłą ,że później nie można było uwolnić ciała .
Podczas napadu bandy UPA,, Łysego " 30 sierpnia 1943 r. na Wolę Ostrowiecką -zamordowano ponad 220 dzieci w wieku do lat 14 . Przykładów można podawać w nieskończoność
Podam wam jeszcze jeden przykład -dziecka które przeżyło przykład pochodzi z akt śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu
,,1,5 -roczna dziewczynka ze wsi Pawłów w powiecie Radziechów , województwa tarnopolskiego , która w nocy 1/2 kwietnia 1944 r. została uderzona bagnetem lub nożem w brzuch -dwukrotnie oraz w nos , jak również otrzymała postrzał w prawie przedramię i prawą pachwinę . Pozostawiona w tym stanie przez napastników , ocalała jedynie dzięki pomocy niemieckiego lekarza , który podjął się jej leczenia. Trwałym następstwem odniesionych przez nią obrażeń są m.in . blizny po ranach , niedokształcona prawa stopa oraz skrócona kończyna dolna i związane z tym upośledzenie chodu "
Teraz pomyślmy część dzieci przedwcześnie zmarła w ciągu kilku lat od zakończenia mordów -mordowanie zakończyło się dopiero w 1947 po przeprowadzeniu akcji ,,Wisła" potępianej zresztą przez Ukraińców - tych samych którzy milczą wobec tragedii dziesiątków tysięcy zamordowanych polskich dzieci i gwałconych przed śmiercią ich matek . Dlatego należy powiedzieć iż ofiarą mordów dokonanych przez Ukraińców padło w latach 1939-47 kilkadziesiąt tysięcy polskich dzieci a drugie tyle zostało osierocone i okaleczone psychicznie i fizycznie .
Te dzieci - Ci Kresowiacy -Te sieroty -Ci sami którzy patrzyli na śmierć swoich najbliższych -Te maluchy które ruszały na tułaczkę ,skazane na samotność i poniewierkę ,często na łaskę obcych ludzi , często brudne i głodne maluchy -Oni wciąż żyją i świadczą . Tylko ,że w dalszym ciągu spychani są na margines społeczno-polityczny , nikt ich nie chce słuchać ,,Bo to nie ten czas "- jeszcze parę lat i ich już nie będzie , prawda umrze chociaż w dzisiejszym świecie kłamstw niektórym właśnie o to chodzi."
za Agnieszka Nagrodzka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz