ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

sobota, 16 maja 2026

15 MAJA 1919 ROKU POLEGŁ W ATAKU NA WOŁCZĘ POD DOBROMILEM. PODPORUCZNIK WŁADYSŁAW SAS – OBERTYŃSKI.

 Ryszard Arkadiusz Frączek

WIELCY KRESOWIACY

Był żołnierzem niezłomnym, jednym z tych, którzy w godzinie próby nie wahali się oddać wszystkiego dla wolnej Polski.
Urodził się w 1896 roku, w czasach, gdy Polska nie istniała na mapach Europy, ale żyła w sercach swoich dzieci. Już młodość jego przypadła na okres wielkiej zawieruchy dziejowej. W czasie I wojny światowej przeszedł szlak frontowy, zdobywając doświadczenie żołnierskie i hart ducha. Internowany w Dolinie, nie porzucił jednak idei służby ojczyźnie.
Gdy tylko w listopadzie 1918 roku nadzieja na niepodległość stała się rzeczywistością, bez wahania stanął w szeregu obrońców Lwowa. 4 listopada 1918 roku, jako ochotnik, zgłosił się do Pierwszej Odsieczy Lwowa pod dowództwem podpułkownika Tchórzewskiego. Już w dniach 21–22 listopada brał czynny udział w zaciętych walkach o wyzwolenie miasta, które stało się symbolem polskiego oporu i męstwa.
Następnie, wraz z samodzielną kompanią ochotników, utworzoną za zgodą generała Tadeusza Rozwadowskiego, uczestniczył w szeregu ciężkich starć pod Dublanami, Malechowem, Łaszkami i Frenelówką, gdzie dał się poznać jako oficer odważny, zdecydowany i oddany żołnierskiemu obowiązkowi. Jego postawa nie umknęła uwadze dowództwa, wkrótce został włączony do specjalnego oddziału generała Rozwadowskiego.
Od 29 listopada 1918 roku jako dowódca II kompanii walczył w szeregu miejscowości frontu wschodniego: Pereskówce, Kozicach, Baratowie, Karaczynowie oraz w rejonie Gródka Jagiellońskiego. Następnie, już jako dowódca batalionu, prowadził swoich żołnierzy w ofensywie aż pod Trembowlę i Kopyczyńce.
W późniejszym okresie działań defensywnych, do 3 lipca 1919 roku, brał udział w ciężkich i krwawych walkach pod Iwanówką, Tarnopolem, Zborowem, Przemyślanami oraz Trosciańcem Wielkim. Wszędzie tam dawał przykład nie tylko kunsztu dowódczego, ale przede wszystkim niezłomnej odwagi i hartu ducha.
Szczególnie zapisał się w pamięci pod Gródkiem Jagiellońskim, gdzie z zaledwie pięćdziesięcioosobowym oddziałem utrzymał niezwykle trudny odcinek frontu od Przedmieścia Czerlańskiego aż po rampę kolejową. W obliczu przeważających sił nieprzyjaciela nie ustąpił ani na krok, stając się symbolem żołnierskiej czujności i poświęcenia. Zginął śmiercią żołnierza 15 maja 1919 roku podczas ataku na Wołczę pod Dobromilem. Oddał życie w walce o granice i wolność odradzającej się Rzeczypospolitej.
Spoczywa na Cmentarzu Orląt Lwowskich, w Panteonie Obrońców Lwowa, w głębi pola 21, wśród tych, którzy swoją krwią zapisali najpiękniejsze karty polskiej historii.
Pamięć o nim pozostaje świadectwem, że wolność nie jest dana raz na zawsze, lecz wymaga odwagi, ofiary i niezłomnej wiary w Ojczyznę.

Brak komentarzy: