"No i pozamiatane. Okazało się, że — jak przyznała sama prokuratura — Z. Ziobro nie był, nie jest i zapewne nigdy nie będzie ścigany europejskim listem gończym. Państwo Tuska, w swojej nieskończonej „mądrości”, odebrało mu paszport dyplomatyczny, więc wyrobił sobie paszport genewski, który z automatu przyznawany jest uchodźcom i umożliwia podróżowanie po całym świecie. I właśnie wyjechał do USA, gdzie dla największej niezależnej telewizji informacyjnej w Polsce — TV Republika — będzie komentował to, co dzieje się za Wielką Wodą.
Po raz kolejny zrobił więc w konia naszą upolitycznioną prokuraturę, która, ścigając go, nie tylko przekroczyła wszelkie granice prawa, ale nawet granice śmieszności. A przy okazji pstryknął w nos Magyara, który już w dniu swojego zaprzysiężenia nie dotrzymał swojej pierwszej obietnicy wyborczej: że aresztuje Z. Ziobrę i odeśle go do Polski. Jak widać, także tam doktryna „gadamy, nie robimy” ma się całkiem dobrze."
za Maciej Miezian
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz