Wykorzystując chaos pogrążający Złotą Ordę, ruszył na południe, by odzyskać Kijów i wyrwać ogromne obszary spod panowania Tatarów. Była to jedna z najważniejszych kampanii w historii Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Sytuacja sprzyjała Litwinom. Po śmierci chana Berdibeka Złota Orda pogrążyła się w wojnie domowej. Władcy tatarscy walczyli między sobą o tron, a część chanów praktycznie uniezależniła się od centralnej władzy. Właśnie wtedy Olgierd uznał, że nadarza się idealny moment do ataku.
Co ciekawe, Kijów już wcześniej znajdował się pod wpływem Litwy. Ojciec Olgierda, Giedymin, zdołał kiedyś podporządkować sobie miasto, ale Tatarzy odzyskali nad nim kontrolę. Dla Olgierda wyprawa była więc nie tylko podbojem, ale także próbą odzyskania dawnych wpływów.
Litewski władca działał niezwykle ostrożnie. Nie ruszył prostą drogą na południe, lecz prowadził armię przez Wołyń i dzikie stepy, starając się ukryć swoje zamiary. Dołączyli do niego jego bracia — Lubart i Koriat. Razem zgromadzili ogromne siły liczące około 30 tysięcy żołnierzy, co jak na XIV wiek było potężną armią.
Olgierd dobrze znał sposób walki Tatarów. Wiedział, że ich największą siłą jest szybka jazda i ataki na skrzydła przeciwnika. Dlatego przed bitwą nad rzeką Sinymi Wodami ustawił swoje oddziały w charakterystyczny półksiężyc. W centrum znalazła się piechota, a na skrzydłach jazda gotowa do kontrataków. Była to przemyślana pułapka.
Tatarzy byli pewni zwycięstwa. Ich lekka kawaleria ruszyła do ataku, próbując rozbić litewskie skrzydła i oskrzydlić przeciwnika. Tym razem jednak plan zawiódł. Litewskie linie wytrzymały pierwsze uderzenia, a Olgierd nie dał się sprowokować do pościgu — dokładnie na to liczyli chanowie.
Bitwa trwała niemal cały dzień. Dopiero wieczorem Olgierd rzucił do walki ukryte wcześniej odwody dowodzone przez Koriata. Świeże siły uderzyły na zmęczonych Tatarów i przełamały ich szyki. Rozpoczęła się ucieczka, która szybko zamieniła się w pogrom. Wojska tatarskie były ścigane aż do nocy.
Zwycięstwo nad Sinymi Wodami miało ogromne znaczenie. Po bitwie Olgierd bez większego oporu zajął Kijów i wiele okolicznych ziem. Wielkie Księstwo Litewskie rozciągnęło się od Bałtyku niemal po Morze Czarne, stając się jednym z największych państw Europy.
Ciekawostką jest fakt, że bitwa nad Sinymi Wodami bywa nazywana „zapomnianym Grunwaldem Europy Wschodniej”. Choć dziś mówi się o niej znacznie rzadziej niż o późniejszym Grunwaldzie, to właśnie ona poważnie osłabiła wpływy tatarskie na Rusi i otworzyła Litwie drogę do wielkiej potęgi.
Historycy podkreślają też, że sukces Olgierda był możliwy nie tylko dzięki sile armii, ale przede wszystkim dzięki cierpliwości i doskonałemu wykorzystaniu taktyki. W czasach, gdy wielu dowódców stawiało na frontalne szarże, litewski książę wygrał przede wszystkim rozsądkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz