Wiecie co jest NAJWIĘKSZYM błędem w życiu, który prawie zawsze kończy się PORAŻKĄ 

Kiedy LEKCEWAŻY się swojego przeciwnika/wroga
A ja ich nigdy nie lekceważę, powiem więcej : uważam, że byli i są FANTASTYCZNIE zorganizowani !
Zacznijmy od początku
W 1948r. stworzyli V Komendę WiN (Operacja "Cezary")
Nadzorowaną przez płk. UB Izdora Kurca #Czaplicki i płk. UB Leona Ajzefa #Andrzejewski.
W ciągu 4 lat, wyrżnęli resztkę Żołnierzy Niezłomnych, ośmieszyli amerykańską CIA, angielski SIS i polską emigrację. W 1989r. podobno stracili władzę...i ilu z nich odpowiedziało za swoje zbrodnie ??? ŻADEN.
Zostawmy stare dzieje. Proszę zobaczyć jak WZORCOWO wykończyli Waszą panią od historii.
Jedna ekipa zainstalowała mi algorytmy a druga cyklicznie nęka, grożąc i nazywając "polską suką".
Ich pani od historii otrzymuje z Waszych podatków 1 200 000 w grantach, za głoszenie takich przemyśleń :
"Dla Żydów, którzy próbowali się ratować, zagrożeniem byli w pierwszym rzędzie Polacy - katolicy, nie Niemcy".
A pani z Obrzydłówka dostaje z buta w twarz i codziennie żebrze z marnym skutkiem za propagowanie Niewygodnej Prawdy, np. takiej :
Franka nie była zwykłą tancerką.
Franka nie była zwykłą kolaborantką.
Franka nie była prześladowaną mieszkanką getta.
Franka nie była Ofiarą Holokaustu.
Franciszka Mann vel Franciszka Manheimer-Rosenberg vel Franka Mannówna, była jedną z najbardziej wpływowych osób w okupowanej Warszawie.
Żona funkcjonariusza "Jüdischer Ordnungsdienst".
Na ul. Berezyńskiej w Warszawie mieszkała Joanna Munk, pewnego razu w tramwaju spotkała "Cichociemnego" Śp. Wiktora Strzeleckiego ps. "Buka". Strzelecki zamieszkał u Państwa Munków. Franka Mann była koleżanką Joanny a ponieważ wychodziła sobie swobodnie z getta to u Państwa Munków poznała, polskiego "Cichociemnego", zaprzyjaźniła się z Nim i go obserwowała. Pewnego razu Munkowie dostali cynk żeby natychmiast opuścić mieszkanie. Uciekli w popłochu nie zabierając rzeczy. Wiktor Strzelecki został i...albo zażył truciznę albo "Gestapo" przewiozło go na al. Szucha (gdzie pomimo ciężkiego śledztwa nikogo nie wydał) a później do Berlina gdzie ślad po nim zaginął.
Była podejrzewana o to, że maczała również swoje śliczne rączki w Aferze "Hotelu Polskiego". Kiedy Niemcy kręcili propagandowe filmy o "wspaniałym życiu w getcie warszawskim", wielokrotnie nachodzili Frankę i namawiali ją do udziału. Za każdym razem pokazywała im "żelazny glejt" od szefa "Gestapo" i grzecznie wychodzili. Franka brała również czynny udział w słynnej "Żydowskiej Wojnie" o wpływy, między najbogatszymi mieszkańcami getta Morycem Kohnem i Zeligiem Hellerem a szefem "Trzynastki", Abrahamem Gancwajchem. Finałem tej wojny był "Krwawy Piątek" - 17/18 IV 1942r. Franka Mannówna była na co dzień Gwiazdą Teatru "Femina" a po występach balowała dalej...już bardziej intymnie z oficerami "Gestapo". Po "Wielkiej Akcji Deportacyjnej" została przeniesiona i zaopiekowana przez Niemców po stronie aryjskiej. Zdekonspirowana przez odwróconych agentów...w Imieniu Rzeczypospolitej Polskiej z mocy wyroku "Sądu Specjalnego Cywilnego Okręgu Warszawskiego", skazana na : Karę Śmierci.
I tutaj są dwie hipotezy :
1. Została zlikwidowana przez Polskie Podziemie.
2. Przeżyła niemiecką okupację...i zniknęła.
Szalona teoria lansowana przez mainstreamowe media, jakoby "Franka została Bohaterką z Auschwitz" jest tak samo prawdopodobna jak to, że ja : jestem nieślubną córką Donalda Trumpa albo beneficjentką testamentu dr Kulczyka.
Źródło/Source :
Polish Center for Holocaust Research
I kto wygrywa tę batalię ?
I kto się śmieje i pije szampana ???
Na pewno nie ja !
buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz