Zderzenie światów podczas II wojny światowej, który zszokował Elżbietę Zawacką „Zo”, kurierkę Armii Krajowej.
„Nieprawdopodobny dla „Zo” był szacunek, z jakim Niemcy odnosili się do mieszkańców okupowanego Paryża, zupełnie niewyobrażalny w Polsce. Nikt tu nie ustępował z drogi przechodzącemu Niemcowi, nikt nie schodził z chodnika, „bo pan świata” szedł. Można było spokojnie przysiąść na ławce w parku, a oficerowie niemieccy, kłaniając się, pytali o drogę. Śmieszne wydawały się też problemy paryżanek, dla których (…) kłopotem „było, że Niemcy dawali kartki na wino tylko na jedną butelkę na tydzień”. A w Polsce wówczas na tydzień Niemcy dawali polskiej rodzinie bochenek chleba. Nie wspominając już o tym, że w ukochanym Toruniu Elżbiety Zawackiej nawet modlić się nie można było po polsku”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz