Aleksandra Kołłontaj (1872-1952) pierwsza na świecie ministra, nestorka rosyjskiego feminizmu i zwolenniczka „wolnej miłości”
„Rodzina, taka jaką była w przeszłości, przestaje już być potrzebną dla społeczeństwa; przeciwnie, jest ona całkiem zbyteczną, ponieważ bezpotrzebnie powstrzymuje kobietę od produktywniejszej i daleko poważniejszej pracy. Jest ona również zbyteczną dla swych własnych członków, zwłaszcza od czasu, gdy wychowywanie dzieci, które było dawniej zadaniem rodziny, coraz to więcej przechodzi w zakres obowiązków kolektywizmu. Lecz wkrótce, na ruinach dawniejszej rodziny, ujrzymy powstającą nową formę, zawierającą w sobie zupełnie odmienne pokrewieństwa pomiędzy mężczyznami i kobietami; formę, która będzie związkiem uczucia i towarzyskości; związkiem dwojga członków komunistycznego społeczeństwa, a obydwoje wolni, obydwoje niezależni, obydwoje robotnicy
(…)
W mieście komunistycznym nie zależy już więcej ona od męża, lecz od swej pracy. I nie jej mąż, lecz jej ręce będą ją utrzymywały. I nie będzie miała więcej troski względem swych dzieci. Państwo robotników weźmie na siebie całą odpowiedzialność za nie
(…)
Dlatego też, kobiety klasy pracującej, nie powinny martwić się tym, że rodzina, w swej obecnej formie, jest skazaną na zagładę. Lecz zrobią o całe niebo lepiej, jeżeli z radością powitają jutrzenkę nowego społeczeństwa, które uwolni kobietę od domowej niewoli, ulży jej brzemię macierzyństwa, a w którym ostatecznie ujrzymy zanik najstraszniejszego przekleństwa, jakie ciąży nad kobietami, znanego jako prostytucja”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz