ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 18 października 2020

Film jest komedią satyryczną, w której bohater Michał Roman zostaje uwikłany w cały szereg absurdalnych sytuacji.

 18 października 1976 roku odbyła się premiera komedii ,,Brunet wieczorową porą” w reżyserii Stanisława Barei.

Główne role zagrali Krzysztof Kowalewski, Wojciech Pokora, Janina Traczykówna, Wiesław Gołas.
Film jest komedią satyryczną, w której bohater Michał Roman zostaje uwikłany w cały szereg absurdalnych sytuacji. Niezwykłe przepowiednie Cyganki pojawiającej się w jego domu, których początkowo nie bierze na poważnie, zaczynają się jednak spełniać. Najpoważniej brzmi przepowiednia, że ma zabić bruneta, który wieczorem pojawi się w jego mieszkaniu. Wraz z przyjacielem starają się zapobiec nieuchronnej zbrodni. Aby zapobiec zbliżającemu się nieszczęściu, bohater opuszcza dom. Przeznaczenie jednak go dosięga - wszystko wskazuje na to, że przypadkowo zostaje zabójcą mężczyzny, Dzidka Krępaka, który pojawił się w jego domu. Mimo różnych przeciwności losu bohaterowi udaje się wykryć rzeczywistego mordercę.
Konspekt filmu przygotowany został przez Stanisława Bareję, natomiast scenopis powstawał we współpracy ze Stanisławem Tymem, który był autorem większości dialogów i skeczowych scen. Scenopis razem opracowywali w Goławicach, w domu Barei. W trakcie tej pracy między autorami scenariusza doszło do konfliktu. Według Tyma końcowa wersja była niedopracowana, przez co zastąpił on swoje nazwisko pseudonimem Andrzej Kill[5]. W porównaniu z poprzednimi komediami, Brunet wieczorową porą jest satyrą wobec rzeczywistości PRL, ukazującą bylejakość, partactwo i chamstwo[6]. Intencją reżysera było, podobnie jak we wcześniejszych komediach (Poszukiwany, poszukiwana, Nie ma róży bez ognia) przeciwstawienie inteligenta, będącego osobą przegraną, otaczającym go cwaniakom[7].
Do epizodycznych skeczowych scenek, które przeplatają się z główną fabułą filmu, wykorzystano talenty takich aktorów jak: Bohdan Łazuka, Zdzisław Maklakiewicz, Jan Himilsbach, Jan Kobuszewski i Józef Nalberczak[8].
Podobnie jak w innych filmach Barei występowały osoby, które odgrywały samych siebie – prezenterzy telewizyjni Jan Suzin i Krystyna Loska, a role kilku funkcjonariuszy MO zagrali milicjanci.
W ostatniej scenie filmu ten sam porucznik, któremu Roman udziela cennej wskazówki, zatrzymuje radiowóz, gdy widzi na drodze kobietę w czerwonym kapeluszu. To nikt inny jak matka Stanisława Barei, która oprócz epizodu w „Brunecie wieczorową porą”, zagrała również w filmie „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” gdzie jest jedną z kilkudziesięciu osób stojących w kolejce po meble.
Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Brak komentarzy: