18.10.1330 r.
Król Polski Władysław I Łokietek zawarł pod zamkiem w Lipienku siedmiomiesięczny rozejm z Krzyżakami.
"...Rozejm, zawarty przez Łokietka z wielkim mistrzem pod zamkiem w Lipienku, zawieszał działania wojenne od 18 października 1330 r. do 8 czerwca 1331 r., zwracając Polsce tylko Bydgoszcz i Wyszogród. Natomiast sprawa ziem polskich zajętych przez Zakon, tj. Pomorza i ziemi dobrzyńskiej, miała zostać rozpatrzona przez sąd rozjemczy, złożony z Jana Luksemburskiego i króla węgierskiego Karola Roberta Andegaweńskiego (była to pierwsza koncepcja międzynarodowego pośrednictwa w sporze Polski z Zakonem)..."
"...Gdy Łokietek zawiadomił Krzyżaków w zamku, że zgadza się na podjęcie rokowań, do obozu królewskiego przybyli komturowie Luter i Sieghard, a po przeprowadzeniu przez nich wstępnych rokowań, zjawił się osobiście wielki mistrz Zakonu. 18 X 1330 r. zawarto rozejm.
Rozejm polsko-krzyżacki obowiązywał obie strony walczące do 26 V 1331 r. W tym czasie spór polsko-krzyżacki miał być oddany do rozstrzygnięcia królom: Janowi czeskiemu i Karolowi Robertowi węgierskiemu jako arbitrom. Krzyżacy zobowiązali się zwrócić zaraz Polsce niektóre swe zdobycze z ostatniej wojny. Dwa grody, Bydgoszcz i Wyszogród, wydali Krzyżacy w ręce polskie. Do zawarcia rozejmu przyczynił się wedle Wiganda, kronikarza krzyżackiego, Wilhelm Druget, dowódca sił posiłkowych wojsk węgierskich, i on to może wskazał na osobę Karola Roberta, i przeforsował go u Krzyżaków jako rozjemcę ze strony polskiej..."
"...W postępowaniu Krzyżaków w stosunku do Polski zaszła w r. 1331 ważna zmiana. Przez poprzednich 6 lat kierujący Zakonem wielki mistrz Werner v. Orseln starał się. o korzystne rozwiązanie wszystkich sporów raczej na drodze dyplomatycznej niż przy użyciu oręża. Stąd też ostatnio przed swą śmiercią zawierając z Łokietkiem rozejm pod zamkiem Lipą, zaproponował sąd rozjemczy dla zakończenia zatargu o Pomorze i o ziemię chełmińską. Zgodził się nawet na proponowanego sędziego przez Polaków w osobie zięcia Łokietka, króla węgierskiego Karola Roberta, o którym z góry można było przypuszczać, że stanie na stanowisku uznania słuszności pretensji polskich. Nieobliczalny w swych posunięciach politycznych Jan Luksemburczyk, sędzia przez Krzyżaków wysunięty, mógł zaufanie ich zawiść. Postępowanie wielkiego mistrza wywołało sprzeciw wśród Krzyżaków i w miesiąc po zawarciu rozejmu został on zamordowany. Wyboru nowego wielkiego mistrza dokonano dopiero w trzy miesiące po śmierci Wernera..."


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz