Tradycja to coś co spaja przeszłość z teraźniejszością. Tradycja jest tym, co otwiera teraźniejszości oczy na przyszłość...
Tak w istocie jest, bo tradycja nie ogranicza się, wbrew obiegowej (i jakże dziś popularnej opinii), do zabobonnej naiwności, do pustych formułek, pobożnych życzeń i dewocji dla starszych pań (nic im nie ujmując!).
Tradycja to żywy fundament, który mówi o autentycznych i niezmiennie aktualnych sprawach.
Wystarczy spojrzeć tu dziś na postaci apostołów Piotra i Pawła, którym dedykowane dwie rzymskie bazyliki, obchodzą dziś rocznicę poświecenia.
Piotr został ukrzyżowany głową w dół i pochowany na wzgórzu watykańskim, a Paweł ścięty i pochowany za murami miasta. Owe rzymskie bazyliki ku ich czci, stoją według tradycji na miejscu ich pochówków. Tylko, że pierwsze duże świątynie powstały na kilka wieków po ich śmierci, w ogóle skąd wiemy o tej śmierci i istnieniu takich osób jak Piotr i Paweł? Z Biblii, źródeł chrześcijańskich, z ustnego przekazu? Przecież to powiastka dla ubogich, bajeczka dla owych starszych zdewociałych pań. Skoro nie ma źródeł, to nic nie znaczą, a wartości jakie im się przypisuje, to tylko bezsensowna wydmuszka, opium dla ciemnego ludu.
Ci, którzy rozumieją czym jest tradycja, nie boją się jednak powiedzieć - sprawdzam!
I tak w 1939 roku papież Pius XII zarządził szczegółowe wykopaliska pod ołtarzem Bazyliki Świętego Piotra na Watykanie (ołtarze od początku Kościoła lokowano na grobach świętych męczenników). Kilka lat później, mimo trwającej wojny, udało się dotrzeć do sarkofagu z napisem „Petros eni” co tłumaczy się - tutaj jest Piotr. Ciało znajdujące się wewnątrz, oddano bez informowania o pochodzeniu, ekspertom, którzy orzekli, że jest to szkielet mającego około 70 lat mężczyzny z I - II wieku. Uwagę zwrócił brak kości stóp, które zostały odcięte. Prawdopodobnie był to efekt brutalnego zdjęcia wiszącego na krzyżu głową w dół apostoła. Znów potwierdzony został fakt, znany dotąd wyłącznie na podstawie (rzekomo bajkowej i zdewociałej) tradycji.
Nie inaczej było z Pawłem. Jego, znany dzięki tradycji grób, został zidentyfikowany dzięki nowoczesnym technologiom, na początku lat 2000. Także i tym razem potwierdziła się lokalizacja - sarkofag pod ołtarzem. Ze względu na zabytkową konstrukcję, nie było możliwości przeprowadzenia pełnowymiarowych wykopalisk. Jednak, przy zachęcie papieża Benedykta XVI, nie ustawano w próbach. Dzięki nowym technologiom, przy pomocy specjalnej sondy, pobrano z sarkofagu elementy zawartości. Także i tym razem niezależny zespół badawczy pozytywnie orzekł co do badanych fragmentów. Sarkofag nie był pustym elementem architektonicznym, ale zawierał (nie otwierane nigdy wcześniej) szczątki człowieka, którego śmierć wydatowano na I - II wiek. Odnaleziono ponadto pozostałości przedmiotów kultycznych takich jak kadzidło. Znów udało się potwierdzić tradycję i zadać kłam tezie, że jest ona tylko pustą naiwnością ludzi wierzących...
Dobrze by było, aby te fakty dotarły do nieprzychylnych sceptyków, nim znów pogardliwie komuś powiedzą - udowodnij te swoje katolickie bajeczki...
Na obrazie: „San Pedro y San Pablo (Święci Piotr i Paweł)”, El Greco, 1595-1600.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz