7 maja 1943 roku banda UPA przy wydatnej pomocy ukraińskiego chłopstwa dokonały napadu na wieś Katerynówka w powiecie łuckim. Zginęło od 21 do 37 osób.
Fragment książki autorstwa Stanisława Biskupskiego "Świadkowie mówią"
Wspomina Hieronim Wardach:
"W nocy z 7 na 8 maja 1943 r. banda nacjonalistów ukraińskich napadła na Katerynówkę. Prawie jednocześnie zaczęły płonąć zabudowania polskich rodzin. Rozległo się wycie psów, ryk bydła, rżenie koni, kwik, pisk. Trzaski i szum olbrzymich płomieni zagłuszały wszystko. Powstało istne piekło. Każdy ratował się przed ogniem, bandyci zaś wyłapywali wybiegających z domów i mordowali. Pomimo, iż posiadali broń palną, to morderstw dokonywali przy użyciu noży w najbrutalniejszy sposób. Rozpruwano i wypuszczano jelita, wyłamywano ręce i nogi, dzieci zabijano tłukąc je głowami o ściany domów itp./.../ Mord był okropny. Wszystko spalono, resztki jeszcze dopalały się, czuć było odór spalonych zwierząt, ciała ludzkie leżały obok siebie, niektóre na pół spalone. Pamiętam to wszystko jak by to było dziś. Gdy rozwidniło się obiegłem wszystkich pomordowanych, licząc, że komuś może być potrzebna pomoc. Niestety, jedynie małe dziecko, dwuletni synek Piotra Mękala żył jeszcze. Miał obydwie rączki i nóżki wyłamane, na wpół przytomny prosił pić i za chwilę zmarł. Drugą osobą, która dawała znaki życia była Zofia Koper, młoda dziewczyna. Miała rozpruty brzuch, jelita były zmieszane z ziemią, zbroczone krwią. W potwornych męczarniach zmarła. Pozostałe osoby już nie żyły. Niektóre były okrutnie poszlachtowane nożami, a każdy był na pól obnażony, tak jak ułożył się do snu”
Dokładnie rok później inna sotnia UPA "Mesnyky" pod dowództwem Grzegorza Mazura "Kalinowicz" napadła na miejscowosć Chotylub w powiecie lubaczowskim w województwie podkarpackim. Bandyci zabili tam 27 osób.
Grafika; Chotylub, kościół Opieki NMP.
PS. Długo zastanawiałem się czy dodawać do tego postu bardzo drastyczny fragment opisu zbrodni w Katerynówce. Siedzę w tych tematach od wielu lat, staram się podchodzić do nich obiektywnie, co nie jest łatwe. Szukałem nawet wspomnień świadków o pomocy Ukraińców Polakom (w wielu przypadkach udaje mi się takie odnaleźć i opublikować na tej stronie). Tym razem okazało się to niestety niemożliwe. Dodam również, że publikowanie przeze mnie postów o tematyce dotyczącej UPA nie ma podłoża w nienawiści do Ukraińców ani w chęci kształtowania podziałów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz