Buduje się plac Kaszubski, buduje się Gdynia.
Za jego plecami, powstające dzieło niepodległości. Późne Art-Deco symbolizować będzie powstający właśnie budynek Instytutu Meteorologii. Mury trzeciego piętra już gotowe. Za nim majestatyczny dach gotowego już domu dla letników, który powstał za sprawą gdyńskich zakonnic zwanych szarytkami, a za chwilę, z potrzeby chwili, stanie się szpitalem, któremu patronować będzie Św. Wincenty, zwany ojcem ubogich. Nad głową naszego ważnego gościa, wykańczany właśnie budynek, w którym za moment zamieszka i będzie pracował ten, którego można nazwać "ojcem Gdyni", inż. Tadeusz Wenda. Kolonia rybacka też już prawie gotowa, a za chwilę wprowadzą się tutaj ci, którzy musieli ustąpić miejsca terenom dla portu. Pierwsza wybudowana kamienica na placu Kaszubskim, z obszernym balkonem na ostatniej kondygnacji już gotowa i wykończona. Państwo Sudziłowscy doglądają swoją, powstającą modernistyczną kamienicę, ale góruje ona już nad placem Kaszubskim. Jeszcze jeden budowniczy, tym razem rybak, już 70- letni, który poznał i oceany i prawdziwe drapacze chmur, buduje swój skromny drapacz. Jak widać, cegły wciągnięte na 3 kondygnację, a za kilka miesięcy będzie już efekt.
Taką właśnie Gdynię, 1 lipca 1928 roku ujrzał Józef Piłsudski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz