.
Siadajcie wygodnie na wawelskiej skale, poprawcie ogon (jeśli macie) i posłuchajcie, bo dziś Smok opowie Wam o kobiecie, która przyszła do Krakowa ze wschodu i zrobiła tu prawdziwą polityczną rewolucję.
Mowa o Marii Dobroniedze, żonie księcia Kazimierza Odnowiciela, który dostał Polskę w stanie „po przejściach” i musiał ją skleić jak rozbite gliniane naczynie. A do klejenia potrzebował dobrej żony.
Maria Dobroniega pochodziła z dynastii Rurykowiczów, a to była w XI wieku marka sama w sobie. Jej ojcem był najpewniej Włodzimierz Wielki, władca Kijowa, człowiek, który ochrzcił Ruś i generalnie miał więcej dzieci niż smok łusek. Która z jego żon była matką Marii? Tego kroniki już nie ogarnęły. Możliwe, że była nią Anna, cesarzówna bizantyjska, a możliwe, że inna, mniej medialna małżonka. W skrócie: arystokracja przez duże „A”.
W starszych książkach próbowano Dobroniegę przypisać jako córkę Jarosławowi Mądremu, ale to historyczny fake news. Była jego siostrą, a to różnica zasadnicza.
Około 1040–1041 roku Maria została żoną Kazimierza. Czy to była miłość? Smok powie tak: była to miłość… do stabilnej sytuacji politycznej. Ślub był twardą, konkretną umową z Włodzimierzem Wielkim: „ty mi pomagasz odzyskać kraj, ja zostaję twoim szwagrem”.
I to zadziałało.
Rusini przestali być wrogami, a stali się sojusznikami Piastów. Jarosław Mądry dorzucił pomoc wojskową i solidny posag, a Kazimierz oddał 800 jeńców ruskich z rodzinami, bo dyplomacja to zawsze handel wymienny.
Gdy w 1047 roku trzeba było rozprawić się z mazowieckim uzurpatorem Miecławem, to właśnie ruska pomoc przechyliła szalę. A kto miał interes w tym, by brat pomógł? No zgadnijcie. Smok podpowie: żona księcia.
Niektórzy historycy podejrzewają też, że Maria miała swój udział w decyzji, by Kraków stał się faktyczną stolicą państwa. Gniezno swoje zrobiło, ale Wawel miał klimat, skałę i oczywiście mnie: Smoka.
Maria Dobroniega nie była figurantką. Urodziła Kazimierzowi czterech synów i córkę. Dwóch chłopców zmarło młodo (średniowiecze było bezlitosne), ale dwóch innych przeszło do historii: Bolesław Śmiały i Władysław Herman.
Córka Świętosława została żoną czeskiego władcy, więc dyplomatyczna sieć objęła pół Europy.
Maria przeżyła Kazimierza o prawie trzy dekady. Zmarła dopiero w 1087 roku, za panowania swojego syna Władysława. Została pochowana na Wawelu, ale… jej grobowiec zniknął w czasie przebudowy katedry, gdy biskupem był Nanker. Historia bywa okrutna: kobieta, która pomogła odbudować państwo, nie doczekała się trwałego nagrobka.
Ale spokojnie. Smok pamięta.
Jeśli podoba Ci się, jak Smok Wawelski grzebie w historii Krakowa, wyciąga z niej barwne postacie i opowiada je bez szkolnej nudy, wesprzyj blog:
buycoffee.to/smokwielepiej
Każda kawa, każdy grosz to więcej opowieści i więcej historii, które nie kurzą się w podręcznikach.
Bo Smok Wie Lepiej…
ale czasem potrzebuje wsparcia, żeby wiedzieć jeszcze więcej.
Foto: public domain; „Maria Dobroniega”; Michał Stachowicz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz