27 stycznia 1945 roku pierwsze sowieckie oddziały weszły do Katowic.
Zakończone w ten sposób trwające od czterech dni okrążenie rejonu stolicy Górnego Śląska. Z uwagi na to, że w mieście pozostały tylko nieliczne oddziały Wermachtu i Hitlerjugend opór niemiecki nie był zbyt mocny.
Wejście Sowietów do Katowic nie było jednak dla jego mieszkańców powodem do radości. Dramatyczne wspomnienia z tego czasu zachowały się w pamięci nieżyjącego już katowickiego kronikarza Andrzeja Rożanowicza, który tak opisywał wyczyny czerwonoarmistów:
"Działy się straszne rzeczy. Tylko w naszej kamienicy żołnierze zgwałcili dwie kobiety. Rosjanie rabowali też co popadnie, pili, dzielili się łupami. W centrum nie było prądu. Żołnierze palili ogień w budynkach by się ogrzać, szukali wódka, rabowali. Podkładali też ogień. Spłonął ratusz, cała południowa pierzeja rynku, kilka kamienic przy ul. Pocztowej, dwa domy towarowe na ul. 3 Maja i słynne delikatesy Emila Misery. Spalono też jedną z restauracji czy kino Colloseum. Rosjanie Katowice kontrolowali przez parę dni. "
Dziękujemy za przeczytanie tego postu.
Możesz nas wesprzeć kwotą 5 złotych lub tylko złotówką na
https://suppi.pl/https-wwwfacebookcom-historiapolskidzienpodniu
Wpłat można też dokonywać na numer konta
42 1940 1076 5881 9071 0000 0000
Będzie nam bardzo miło.
Administracja strony nie odpowiada za treść zamieszczanych komentarzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz