Miał być
Newtonem, a skończył
w dole śmierci w Charkowie...
Poznajcie Józefa Marcinkiewicza,
geniusza, który w wieku 30 lat
osiągnął więcej niż niejeden
profesor przez całe życie,
zmienił oblicze światowej
matematyki, a bez niego nie
istniałaby dzisiejsza technologia.
Dlaczego świat o nim zapomniał?
Wyobraźcie sobie człowieka, który
w wieku 23 lata kończy studia, a 6
lat później jest już światowej sławy
matematykiem z dorobkiem 55
przełomowych prac!
Do dziś matematycy na całym
świecie korzystają z "twierdzenia
Marcinkiewicza", "przestrzeni
Marcinkiewicza", "funkcji
Marcinkiewicza", czy "całki
Marcinkiewicza".
Najważniejsze wyniki uzyskał
w teorii interpolacji,
wykorzystywanej obecnie w grafice
komputerowej i fotografii cyfrowej.
Miał też znaczące osiągnięcia
w teorii prawdopodobieństwa.
Bez jego twierdzeń Twoje zdjęcia
w przybliżeniu byłyby tylko kupką
kolorowych kwadratów.
Jego matematyka to niewidzialny
silnik, który wygładza cyfrowy
świat, od grafiki komputerowej po
sygnał komórkowy.
Fenomenalny talent.
Jeden z najwybitniejszych
matematyków
i świata oraz największych
uczonych XX w.
A przede wszystkim wielki patriota.
Na wieść o wojnie wrócił
z zagranicznego stypendium.
Walczył we Wrześniu 1939
w obronie Lwowa.
Trafił do obozu w Starobielsku.
Został zamordowany w Charkowie
w ramach ludobójstwa katyńskiego
przez sowieckich zbrodniarzy zanim
do końca zdążył rozwinąć skrzydła
swoich niezwykłych możliwości.
30 III 1910 przyszedł na świat
POR. DR JÓZEF MARCINKIEWICZ.
Pomóżmy, aby świat sobie
o nim przypomniał!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz