ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 29 marca 2026

Maria Matylda Mokrzycka

 Ryszard Arkadiusz Frączek


K o b i e t y z K r e s ó w
25 MARCA 1882 WE LWOWIE URODZIŁA SIĘ MARIA MATYLDA MOKRZYCKA – ŚPIEWACZKA SOPRANOWA, PEDAGOG.
Była świetną wychowawczynią. Potrafiła dostrzec w młodych ludziach talent, który z czułością i oddaniem pomagała rozwijać. Całe swoje życie poświęciła muzyce i kształtowaniu kolejnych pokoleń artystów. Jej głos poruszał serca, a wrażliwość i pasja sprawiały, że każdy dźwięk stawał się opowieścią o emocjach i pięknie.
Była córką urzędni¬ka Edmunda Poecke i Teresy z domu Babel.
Ukończyła Lwowskie Konserwatorium u Walerego Wysockiego. Była bardzo uzdolniona. Debiutowała w październiku 1905 roku na scenie Opery Lwowskiej w operze „Chopin” Giacomo Oreficego. Występowała we Lwowie i w Krakowie oraz latach 1907–1909 w Operze Warszawskiej. W tym czasie nagrała płyty z włoskim śpiewakiem operowym Mattia Battistinim. Następnie wyruszyła na tournée po świecie. Koncertowała w Bergamo, Turynie, Genewie, Budapeszcie, Madrycie, Barcelonie, Wiedniu. Odwiedziła Stany Zjednoczone. Wszędzie uwielbiana, odnosiła sukcesy. W 1915 roku, przejmując się losem rodziny, zerwała umowę z teatrem operowym w Wenecji i wróciła do Lwowa. Podczas I wojny światowej śpiewała dla żołnierzy w szpitalach woj¬skowych Wiednia, Innsbrucka, Krakowa i Stanisła-wowa. W 1916 roku wyjechała do Warszawy. Tu związała się z operą. Była czołową solistką do 1931. Zasłynęła tytułową rolą w „Madame Butterfly”. Śpiewała dramatyczne partie w operach takich jak „Halka”, „Tosca”, „Mefistofeles” czy „Walkiria”. W 1931 roku zakończyła karierę i oddała się pracy pedagogicznej. Wykładała w Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina oraz w PWST w Warszawie. Jako pedagog obdarzona była niezwykłą wrażliwością i niesamowitym poczuciem humoru. Jedna z jej uczennic opowiadała, że gdy ktoś śpiewał poprawnie technicznie, ale bez emocji, Mokrzycka przerywała i mówiła: „Dźwięk jest piękny, ale gdzie jest twoje serce? Publiczność słyszy wszystko”. Po chwili sama śpiewała frazę – i nagle ta sama melodia brzmiała zupełnie inaczej. Podczas jednej z prób młoda studentka tak się denerwowała, że niemal nie mogła wydobyć głosu. Mokrzycka miała podobno powiedzieć z uśmiechem: „Scena nie gryzie. Najwyżej pokocha cię od razu albo trochę później”. To zdanie uczennica pamiętała przez całe życie. Opowiadano też, że kiedy ktoś spóźnił się na lekcję, Mokrzycka nie robiła wyrzutów. Spokojnie mówiła: „Nie spóźniłeś się do mnie – spóźniłeś się do muzyki”. Po takich słowach nikt nie chciał już przychodzić późno.
Artystka była dwukrotnie zamężna. Od 1900 z Bolesławem Mokrzyckim, a następnie, od 1907 z Kazimierzem Pilarzem.
Maria Matylda Mokrzycka zmarła 15 maja 1971 pod¬czas letniego pobytu w Schronisku Artystów Wete¬ranów Scen Polskich w Skolimowie. Spoczywa na Cmentarzu Stare Powązki w Warszawie.
Pozostawiła po sobie nie tylko wspomnienie niezwykłego głosu, lecz także ślad w sercach tych, których uczyła i inspirowała.
Maria Mokrzycka, 1918 r., autor Leo Forbert, domena publiczna

Brak komentarzy: