Skandal w XIX-wiecznej Warszawie: Dlaczego polski bohater narodowy został „półnagim Rzymianinem”?
Gdy w 1829 roku Bertel Thorvaldsen zaprezentował model pomnika księcia Józefa Poniatowskiego, w mieście zawrzało. Zamiast walecznego żołnierza w lśniącej zbroi i ułańskim mundurze, Polacy zobaczili postać stylizowaną na antycznego wodza, dosiadającą konia bez siodła i strzemion.
Duński rzeźbiarz, jeden z największych mistrzów klasycyzmu, nie uległ presji tłumu – dla niego liczył się ponadczasowy, grecki ideał piękna, a nie detale mundurowe. Choć praca spotkała się z ogromną krytyką, dziś ten sam „rzymski” Poniatowski dumnie stoi przed Pałacem Prezydenckim, będąc jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli stolicy obok monumentu Mikołaja Kopernika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz