W listopadzie 2024 roku podporucznik Adam Ł. pełnił służbę w rejonie Hajnówki. Podczas pościgu za grupą nielegalnych migrantów, którzy przekroczyli polską granicę, potknął się – broń wystrzeliła przypadkowo.
Postrzelony został obywatel Syrii, nic mu się poważnego nie stało.Dziś żołnierzowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności za „nieostrożne obchodzenie się z bronią”. Proces przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Warszawie trwa.
Tymczasem postrzelony Syryjczyk otrzymał w Polsce azyl polityczny. Zamieszkał tu na nasz koszt, a jego pełnomocnik – mec. Piotr Zemła – domaga się bezpośrednio od polskiego żołnierza 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
Żołnierz, który ryzykował życie, by chronić granicę Polski, stoi na ławie oskarżonych. Ten, który granicę nielegalnie przekroczył – dostaje ochronę, adwokata i roszczenia finansowe.
Czy to jest sprawiedliwośc?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz