"#UkraińskieLudobójstwo
,,...Weszłyśmy do domu i zobaczyliśmy mamę całą we krwi na progu sypialni . Podniosła głowę i mówi
- To wy żyjecie?
Cisza dzwoni w uszach , przerażenie ,rozpacz . Co tu się stało ?
A mama mówi :
- Sprawdźcie może jeszcze ktoś żyje ?
Nieprzytomna i roztrzęsiona ułożyłam z siostrą mamę na łóżku .
Kurczowo trzymałam się siostry i tylko byłam w stanie szeptać .
- Zosiu uciekajmy .
Ale ona wyniosła zarąbaną 4 - letnią Marysię do dużego pokoju, a ja spojrzałam na drugie łóżko . Już dniało , powoli mrok się rozjaśniał i zobaczyłam Jasia , 2,5 letniego brata . Leżął śliczny w białej koszulce , tylko dziwnie główkę miał odrzuconą na bok . Nachyliłam się i zobaczyłam przerąbaną szyję , głowa wisiała na skórce . Tylko krzyknęłam .
- Mój Jasio nie żyje !
Położyłam rękę na jego udzie . Jeszcze poczułam żywe , pulsujące ciało . Chwyciłam się za głowę i wypadłam z pokoju , Szukając Zosi . Uczepiłam się jej , nieprzytomna na widok pokotem leżących trupów .
Marysia Żukowska córeczkę miała pod sobą . Obie zarąbane ,cały pokój we krwi . Czteroletni Julek leżał obok bez części czaszki , z rozlanym mózgiem . Zosia odwracała ciała sprawdzając , czy ktoś jeszcze żyje .Żyła staruszka Sewrukowa z przerąbaną szczęką . Przeniosłyśmy ją do sypialni mamy . Zosia położyła Jasia przy trupach . A ja nieprzytomna , wciąż uczepiona Zosi , szeptałam :
-Uciekajmy !
Wtedy mama mówi :
-Chowajcie się ,jadą jakieś wozy drogą .
Ja wsunęłam się pod łóżko mamy , pod którym była krew Marysi . Zosia schowała się w szafie w dużym pokoju . Weszli . Bałam się oddychać . Noga bandyty była tuż przy mojej twarzy (....) " - fragment z książki Lucyna Kulińska ,,Dzieci Kresów I" , s. 20 ,21 ."
za Agnieszka Nagrodzka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz