ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 17 maja 2026

Niemiecki Obóz Śmierci dla Polskich Dzieci Małe "KL Auschwitz".

 

Lekcja MOBILIZACYJNA i MOTYWACYJNA ❗️❗️❗️ "Panie co to dziecko winne 😳 !? Nie zabijaj !" A jednak zabijali. Przez całą okupację niemiecką ZABIJALI. Niewinna nazwa "Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt" miała stwarzać pozory, że Obóz ma charakter zapobiegawczy i wychowawczy. W rzeczywistości był klasycznym Obozem Zagłady. Nie tak okazałym jak Auschwitz. Nie posiadał komór gazowych i pieców krematoryjnych ale stworzono w nim rozmyślnie takie warunki, które w konsekwencji prawie zawsze prowadziły do śmierci. W Auschwitz w "uwalnianiu" od życia pomagały komory gazowe. W Litzmannstadt to samo Niemcy osiągnęli nieludzkim okrucieństwem, torturami, całkowitym pozbawieniem opieki lekarskiej, atmosferą mordu i strachu, psychicznym i moralnym znęcaniu się nad Polskimi Dziećmi. „A więc warunki typowe dla obozów koncentracyjnych dla dorosłych. Gdybyśmy porównali tabele żywnościowe w obozie łódzkim z tabelami żywnościowymi w innych obozach, okazałoby się, że w obozie łódzkim wyżywienie było gorsze niż w obozach koncentracyjnych dla dorosłych. Zastosowano w nim najtańszy i nie wymagający nakładów inwestycyjnych środek skutecznego wyniszczania głód oraz takie metody "wychowawcze" : - łamanie kości - wybijanie zębów - wybijanie oczu - wieszanie na stojaku Średnia długość życia wynosiła 2 miesiące. Śp. Henryk Smardz - przeżył 17 dni. Śp. Jan Hartman - przeżył 30 dni. Śp. Jurek Rutkowski - przeżył 40 dni. Śp. Józef Jatczyk - przeżył 5 miesięcy...i został zamordowany bo przekroczył czas w którym miał umrzeć. Do tego dochodziła NIELUDZKA "praca". Najcięższą z nich było tzw. "walcowanie". Do walca o wadze 3-4 tony wprzęgano 20--30 dzieci. Do osi walca umocowano drewnianą ramę (dyszel) oraz kilkanaście postronków i drutów. I do takiego „narzędzia pracy” wprzęgano Dzieci. Te, które - zdaniem esesmanów - ociągały się w pracy albo padały ze zmęczenia, bito i kopano do utraty przytomności. Śp. Zbigniew Lewandowski : „W bloku nr 8 dla dzieci moczących się najwięcej dzieci umierało z wycieńczenia i głodu . Jak się leżało na pryczy, to widać było księżyc. Były jęki konających, że spać nie było można. Pamiętam, jak jeden konał trzy dni, było to już prawie pod koniec zimy. Wołał matkę, a wszyscy płakali. Było w tym coś strasznego i przerażającego. Na drugi dzień przyszła Niemka w mundurze, i kijem odrzuciła z niego koc. Koc przylepiony był do piersi, bo mu ropiało, i jak zerwała to ciało to widać było kości. Żył jeszcze. Zabrano go do koca i zaniesiono do trupiarni w karcerze, tam gdzie siedzą za przewinienia" Z tego Piekła na Ziemi..."ocalało" ok. 1 000 Polskich Dzieci. Z czego 700 zmarło wkrótce na skutek przeżyć obozowych a 300 zostało w mniejszym lub większym stopniu kalekami. Na zdjęciu Blok nr 8. Miejsce Zagłady Polskich Dzieci. #NiemieckieZbrodnie OBOWIĄZKI Szkolne moich Uczniów ⬇️ - dodawanie komentarzy pod każdą z lekcji - dodawanie uśmiechniętych emotek - dodawanie lekcji do Zakładek - robienie RT naszych lekcji I jeszcze takie PRZESŁANIE ⬇️ Przyznawanie grantów antypolskim kanaliom czyli promowanie zła jest grzechem ŚMIERTELNYM za który każdy wcześniej czy później odpowie. Dlatego wszystkim kołom decyzyjnym radzę zrobić rachunek sumienia...póki nie jest za późno. A wszystkich którzy posiadają SUMIENIE bardzo proszę o wsparcie mojej zbożnej pracy buycoffee.to/kasjopea

Brak komentarzy: