ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 17 maja 2026

To ostatnie zdjęcie ze świata, który za chwilę miał przestać istnieć.

 

Na tym czarno-białym zdjęciu z 1937 roku widzimy małego Mirka Popławskiego (ur. 1931) i jego mamę. Stoją na ulicy w Wilnie – najprawdopodobniej na Ostrobramskiej. Chłopiec ma wtedy około 6 lat, mama – nauczycielka matematyki. To jedno z tych ostatnich, spokojnych zdjęć z przedwojennego, polskiego Wilna. Kim byli ci ludzie? Rodzina Popławskich mieszkała w Kraśnem nad Uszą (powiat mołodeczański, woj. wileńskie) – niedaleko granicy z ZSRR. Ojciec Mirka był leśniczym i piłsudczykiem, weteranem wojny 1920 roku. Matka, urodzona w Petersburgu, uczyła matematyki. Mieli służącą i niańkę. Żyli dostatnio jak na tamte czasy – klasyczna, kresowa, polska rodzina inteligencka. Na zdjęciu z 1937 roku wszystko wygląda jeszcze normalnie. Wilno tętni życiem, polska kultura kwitnie, dzieci chodzą do szkoły. Nikt nie wie, co się wydarzy za niecałe dwa lata. Co stało się z tą rodziną? 17 września 1939 – Armia Czerwona wkracza do Kraśnego. Ojciec musi uciekać. W lutym 1940 roku matka z trzema synami (Mirek, Konrad i mały Leszek) zostaje deportowana na Syberię. W wagonie bydlęcym, w strasznych warunkach, jadą tysiące kilometrów na wschód – do rejonu Irkucka, w okolice Tajszetu. Tam, w tajdze, w obozie specjalnym, przeżywają piekło: głód, mróz do -45°C, pluskwy, pracę przy wyrębie lasu, ciągłe upokorzenia. Matka, znająca rosyjski, pracuje w kantorze, licząc „trudodni”. Dzieci walczą o przetrwanie. W 1941 roku, po układzie Sikorski-Majski, następuje amnestia. Ojciec dołącza do rodziny. Próbują wydostać się z ZSRR z armią Andersa, ale plany krzyżuje epidemia tyfusu. Dzieci trafiają do polskich domów dziecka w Rosji (m.in. w Zagorsku). Matka walczy o nich jak lwica. Dopiero w 1946 roku cała rodzina wraca do Polski. Trafiają na **ziemie odzyskane** (prawdopodobnie okolice Myśliborza). Zaczynają wszystko od zera. Co zostało z tamtego świata? Mirek Popławski przeżył. Ukończył Politechnikę Warszawską. Całe życie nosił w sobie tę historię, choć w rodzinie przez wiele lat była tematem tabu – matka do końca życia nie lubiła o tym mówić. Dzisiaj jego wspomnienia znajdują się w Archiwum Instytutu Pileckiego. To jeden z tysięcy takich losów polskich rodzin z Kresów – od luksusu przedwojennego Wilna, przez syberyjskie piekło, aż po odbudowę życia na Ziemiach Odzyskanych. To zdjęcie z 1937 roku to nie tylko portret matki i syna.

Brak komentarzy: