"„Zginął od kuli bratniej" - taki napis tkwi na tabliczce nagrobnej na mogile Józefa Wałka ps. „Żbik”, żołnierza wyklętego i zamordowanego przez polskich komunistów z KBW i mieleckiego UB.
Józef Wałek urodził się 8 grudnia 1913 roku w miejscowości Rzemień - Białe, k. Mielca. W okresie międzywojennym służył w WP, walczył w kampanii wrześniowej, w czasie niemieckiej okupacji stworzył oddział, który podporządkował Aleksandrowi Rusinowi ps. „Rusal”, „Olek”. Na polecenie przełożonego m.in. zbierał informacje na temat niemieckich rakiet V-1, V-2, których próby trwały na niemieckim poligonie SS, w Ociece-Blizna między Mielcem a Dębicą. To dzięki wysiłkowi Aleksandra Rusina „Rusala" i jego partyzantów Brytyjczycy poznali szczegóły techniczne niemieckiej "Wunderwaffe", otrzymując także zdobyte z ogromnym trudem i ryzykiem części rakiet V-2. Po zakończeniu działań wojennych, z nadejściem nowej okupacji, tym razem sowieckiej, Józef Wałek „Żbik" pozostał zastępcą „Rusala".
9 czerwca 1946, na rozkaz szefa mieleckiego UB, "towarzysza" por. Wojciecha Pacanowskiego, Józef Wałek został aresztowany podczas uczty weselnej Adolfiny Sobuś w Tuszymie k. Przecławia, powiat Mielec. Wałek został przewieziony na UB w Mielcu. Po "przesłuchaniu" zdecydował się wskazać ubekom rzekomy magazyn broni (tak wcześniej ustalili z dowódcą, w razie aresztowania). Ubecy wraz KBW zabrali ze sobą aresztanta na miejsce do lasu Sokole k. Dobrynina, gdzie miał znajdować się magazyn broni. Niestety, próba odbicia „Żbika" przez podziemie nie powiodła się. Dowódca „Rusal" wraz z podkomendnymi, oczekiwał ubeckiego konwoju przy innej drodze, niż ta którą poruszała się grupa UB/KBW.
Józef Wałek rzucił się do ucieczki. Oficer KBW, niejaki Kaszczewski, strzelił mu w plecy a potem dobił rannego strzelając z pistoletu w głowę „Żbika". Ciało zostało wrzucone do rowu i zasypane piaskiem. Leśne zwierzęta rozszarpały rozkładające się zwłoki, które zostały odnalezione w lipcu 1946 dzięki determinacji dowódcy - Aleksandra Rusina. Po rozpoznaniu garderoby przez rodzeństwo „Żbika", rodzina w porozumieniu z partyzantami, zdecydowała się na pogrzeb.
Józef Wałek ps. Żbik został pochowany na cmentarzu parafialnym w Rzochowie (Mielec) 17 lipca 1946 roku.
Podczas ceremonii cmentarz został obsadzony przez towarzyszy broni „Żbika", została oddana salwa honorowa na cześć zamordowanego przez komunistów żołnierza.
Ubecy z Mielca bali się podjąć jakąkolwiek interwencję, a na grobie do dzisiaj znajduje się tabliczka o treści zacytowanej na początku artykułu.
Cześć i Chwała Bohaterom
"
za Fundacja Non Notus
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz