4 czerwca zajmuje szczególnie miejsce w węgierskiej pamięci. To data odpisania w pałacu Grand Trianon w Wersalu traktatu, który określił miejsce Węgier w Europie po rozpadzie monarchii austro-węgierskiej w wyniku jej porażki w I wojnie światowej.
Węgry znalazły się wśród przegranych. Powierzchnia kraju została zmniejszona o dwie trzecie. Terytoria te przypadły Austrii, Czechosłowacji, Królestwu SHS (późniejsza Jugosławia) i Rumunii, a niewielkie fragmenty zajęli Polacy (Orawa i Spisz) oraz Włosi.
Wydarzenie to, określane przez wszystkie ugrupowania znad Balatonu mianem „dyktatu pokojowego”, w ostatniej dekadzie wyniesiono na ołtarz dumy narodowej. Podkreśla się, że Węgry zostały przez Zachód zdradzone.
Węgrzy stanowili część monarchii Austro-Węgier. Po wojnie zwycięskie mocarstwa chciały jednocześnie osądzić pokonane kraje, jak też uniemożliwić wybuch nowego konfliktu zbrojnego. Stąd postanowiono w naszej części Europy stworzyć szereg niewielkich państw, by żadne z nich nie posiadało siły militarnej umożliwiającej wszczęcie działań zbrojnych. Dlatego też między innymi kosztem Węgier zwiększono terytoria innych państw.
Kraj o powierzchni 325 tys. kilometrów kwadratowych zredukowano do 92 tys. km. kwadratowych. Węgry utraciły dostęp do morza, złoża surowców i dużą część potencjału przemysłowego. Najbardziej bolesne było rozbicie społeczeństwa. Z 20 milionów mieszkańców w potrianońskich granicach Węgier zostało 7 mln
Przez 1000 lat Węgry były olbrzymim krajem, w którym rdzenni Węgrzy stanowili mniejszość. Od „zawsze” w ich skład wchodziły tereny dzisiejszej Słowacji zwane „Górnymi Węgrami”. Bez wątpienia ustalenia zawarte w czerwcu 1920 r. były ciosem dla Węgrów. Przez kilkanaście następnych lat flagi narodowe na Węgrzech opuszczono do połowy masztu jak podczas żałoby narodowej. W szkołach przed lekcjami, dzieci odmawiały modlitwę o powrót „Wielkich Węgier”.
Na Węgrzech prowadzona jest mniej lub bardziej subtelna polityka odwoływania się do granic sprzed Trianon – Węgier historycznych, symbolizowanych przez koronę Św. Stefana. To właśnie ten przedmiot symbolizował kiedyś jedność wszystkich ziem do niej należących. W trakcie pierwszej kadencji Orbána w 2000 r. koronę przeniesiono do budynku parlamentu. Kilka lat później w Budapeszcie powstał park Trianon, gdzie do dziś zegar każdego dnia wybija godzinę podpisania traktatu z 1920 r.
To tak, gdyby ktoś myślał, że więcej terytorium i ludności niż Polska po II wojnie to się stracić nie da.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz