ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

wtorek, 12 kwietnia 2022

"Kᴀʀᴀś" ɪ "Cᴢᴀᴊᴋᴀ".

Okruchy Historii

W sᴋʀᴏ́ᴄɪᴇ ᴏ ᴡᴀʀɪᴀɴᴛᴀᴄʜ ᴘᴏʟsᴋɪᴇɢᴏ ʟᴇᴋᴋɪᴇɢᴏ ʙᴏᴍʙᴏᴡᴄᴀ
Warto wspomnieć o wersji rozwojowej "Karasia" czyli PZL.42. Jeszcze przed rozpoczęciem produkcji seryjnej maszyny w wersji "B", przebudowano pierwszy egzemplarz wersji "A". Stał się on tym samym prototypowym modelem na drodze do rozwoju polskiego, typowego, bombowca nurkującego. Pierwotne oznaczenie tego egzemplarza to PZL.23/IV. Maszyna nie posiadała już gondoli bombardierskiej, a jednostkę napędową stanowił silnik Pegaz 8, w wersji na eksport planowano zastosowanie silnika francuskiej firmy Gnome-Rhône. Wzmocniono broń pokładową do dwóch KMów pilota a strzelec tylny miał do dyspozycji zdwojony karabin maszynowy. Najprawdopodobniej były to karabiny maszynowe PWU FK wz. 36. Po pierwotnych, niezadowalających próbach, dokonano kilku przeróbek, najważniejszą była przebudowa usterzenia na podwójne. Próby przeprowadzone wiosną 1937 roku wykazały skuteczność dokonanych zmian, a samolot uzyskał zadowalające wyniki w próbach w locie nurkowym. Dalszy rozwój projektu jednak zarzucono na rzecz następcy "Karasia", którym był PZL.46 "Sum" Po zakończeniu testów, maszyna znalazła się w 1 Pułku Lotniczym w Warszawie. W 1938 roku samolot przekazano zaś do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, tam też został zniszczony w hangarze w trakcie niemieckiego nalotu we wrześniu 1939 roku.
Wracając do naszej standardowej maszyny, "Karaś" został zaprezentowany międzynarodowej opinii publicznej na wystawach: ILIS w Sztokholmie 15 maja 1936 roku, Międzynarodowej Wystawie Lotniczej w Sofii 18 czerwca 1936 roku, oraz na Salonie Lotniczym w Paryżu 13 listopada 1936 roku. Swoje zainteresowanie polskim samolotem zgłosiły Bułgaria, Rumunia, Turcja, Szwecja i kraje środkowoamerykańskie. Umowę eksportową zawarto jednak tylko z Bułgarią, która zamówiła łącznie 54 maszyny.
Do dnia wybuchu wojny na eksport wysłano ich 48 egzemplarzy. 1 Września 1939 roku na linii montażowej w zakładach PZL stało jeszcze 6 niedokończonych samolotów w tym dwa prawie gotowe, brakowało im jedynie śmigieł. Bułgarski "Karaś" różnił się nie tylko silnikiem od swojego protoplasty, aczkolwiek to właśnie jednostka napędowa wymusiła zmiany. Jako że francuskie silniki były cięższe, należało konstrukcyjnie skorygować wyważenie samolotu. Przedłożono kadłub o jeden segment, tym samym zwiększając przestrzeń dla obserwatora, a sam samolot stał się smuklejszy. Geometria francuskiego silnika wymusiła również zmiany w montażu karabinów, w wersji eksportowej znalazły się one poza kadłubem. "Bułgarski Karaś" otrzymał nowe oznaczenie fabryczne: PZL.43 a w nowej "ojczyźnie" z ryby zrobiono ptaka i przemianowano go na "Czajka".
Mały fragment szerszego opracowania na temat tej maszyny. Całość na blogu, a link w komentarzu. 😉
*Na fotografii:
1. PZL.42 zniszczony podczas nalotu niemieckiego, w hangarze w Dęblinie.
2. PZL.23A na Międzynarodowym Salonie Lotniczym w Paryżu.
3. PZL.43 "Czajka" montowany przez polskich mechaników. Sofia 10 Luty 1939 rok.

Brak komentarzy: