https://x.com/i/status/1884156963803598856
To jakiś skandal. Ginekolog nachalnie namawiał pacjentkę do aborcji, bo twierdził, że dziecko jest chore. Kobieta urodziła zdrowego syna... A aborter pozwał ją za to, że w internecie przestrzegała przed nim inne kobiety. Sprawa ciągnie się od dwóch lat, pochłaniając koszta, nerwy i czas. Jak w ogóle takie coś jest możliwe? Oprawca pozywa ofiarę?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz