Już nie ma dzikich plaż (Mierzeja Wiślana na foto-wspomnieniach)
Plaża służyła nie tylko wypoczynkowi "letników", to także miejsce ciężkiej pracy rybaków. Krynica Morska/Kahlberg, znana nam dzisiaj jako miejscowość wypoczynkowa nad Bałtykiem, to przed 1945 rokiem dwie wsie rybackie na Mierzei Wiślanej/Świeżej. Była to wspomniana Krynica Morska, zwana po wojnie, do końca lat 50-tych XX wieku Łysicą oraz druga wieś nosząca niemiecką nazwę Liep, a polską po 1945 roku - Lipa. Te dwie wioski stawały się w ciągu XIX wieku jednocześnie miejscowościami letniskowymi, wypoczynkowymi. Jednak głównym zajęciem jej mieszkańców było rybactwo. Każda z wiosek miała dwie przystanie rybackie - na Zalewie oraz na otwartym morzu. W tej zalewowej, zanurzone w wodzie przy brzegu, stały barkasy, na plaży bałtyckiej ustawione były drewniane, bezpokładowe jednostki o ożaglowaniu rozprzowym bliskie pomorskim "pomerankom".
Widokówka z moich zbiorów z wyciągniętymi na brzeg w Krynicy Morskiej, po połowie, łodziami , jeszcze z rozpiętymi na masztach żaglami. Wokół nich krzątają się rybacy i ich żony, które przyszły zabrać ryby. Te ryby trzeba było przetransportować na drugą stronę mierzei, do wioski, gdzie znajdowało się miejsce przeznaczone do obróbki później sprzedawanych ryb.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz