15 lipca 1809 roku Wojsko Polskie Księstwa Warszawskiego wyzwoliło Kraków spod austriackiego zaborcy. Miasto Królów Polskich powróciło pod polskie panowanie!
Zapraszam do lektury!
Wobec tych rozkazów brygada Mohra obsadziła zewnętrzne linie Krakowa.
14 lipca o godzinie 9:00 rano polska kawaleria generała Rożnieckiego pojawiła się na wzgórza pod Krakowem. Jako, że Austriacy walczyć nie chcieli, rozpoczęli rokowania z Polakami. To była dalsza część planów Ferdynanda opóźniająca postępy Polaków.
Austriacy chcieli 48-godzinnego zawieszenia broni, jednakże Rożniecki odparł, że nie jest upoważniony do pertraktacji z wrogiem i rozpoczęły się trwające do godziny 15:00 utarczki Polaków z Austriakami pod Krakowem. W tym czasie Książe Józef Poniatowski zgodził się na zawarcie 12-godzinnego zawieszenia broni. Jednakże Austriacy nie chcieli dać od razu jednoznacznej odpowiedzi. Wobec tego Różniecki zgodził się z Mohrem na zawieszenie broni trwające od godziny 15:00 do 16:00 tego samego dnia na czas spisywania umowy.
O godzinie 18:00 podpisane zostało 12-godzinne zawieszenie broni, w czasie którego Austriacy mieli ewakuować się z Krakowa a Polacy do niego wkroczyć. Ponadto Polacy otrzymali możliwość wkroczenia także i na Podgórze. W ramach tej konwencji Austriacy zobowiązali się nie podpalać mostów na Wiśle a ranni Austriacy w szpitalach zostali uznani za jeńców wojennych. Zanim jednak Polacy podpisali z Austriakami umowę o zawieszeniu broni, to Ci drudzy już o godzinie 16:00 wpuścili do Krakowa Rosjan, łamiąc tak naprawdę konwencje z Polakami, która już formalnie miała zostać podpisana.
W nocy z 14 na 15 lipca 1809 roku do kwatery głównej Wojska Polskiego znajdującej się Prądniku Czerwonym zjawili się mieszkańcy Krakowa, którzy powiadomili Księcia Poniatowskiego o tym, że do miasta wkroczyli Rosjanie.
Książe Józef był tym faktem oburzony i chciał zaatakować rosyjskie oddziały w tym samym momencie, jednak zdecydował się ostatecznie poczekać do godziny 6:00 rano 15 lipca, czyli do czasu wygaśnięcia zawieszenia broni. O godzinie 6:00 15 lipca 1809 roku na czele plutonu kawalerii do miasta wkroczyć chciał podpułkownik Włodzimierz Potocki. Spotkał on jednak w Bramie Floriańskiej rosyjski oddział, który bezskutecznie próbował Polaków powstrzymać.
Już wkrótce nadjechał także i generał Rożniecki, który oburzony tą sytuacją udał się do kwatery rosyjskiej i wyjaśnił rosyjskiemu generałowi Sieversowi, że Polacy na mocy konwencji z Austriakami mają prawo zająć miasto.
Miało też dojść do przepychanki pomiędzy Księciem Józefem Poniatowskim a rosyjskimi huzarami, gdzie książę miał pięścią torować sobie drogę. Książe Józef niewzruszony tym wydarzeniem już wkrótce ogłosił objęcie w posiadanie miasta Krakowa przez Cesarza Napoleona, a od samej Rady Miejskiej przyjął przysięgę na wierność Cesarzowi.
Kiedy do miasta wkroczyła brygada Sokolnickiego, został on ogłoszony jego gubernatorem. Pod Krakowem stanęły dywizje Zajączka i Dąbrowskiego, jednakże w mieście pozostał też niestety garnizon rosyjski.
15 lipca 1809 roku Poniatowski dowiedział się od kapitana Dezyderego Chłapowskiego, oficera ordynansowego Cesarza, o zawarciu zawieszenia broni przez Napoleon Bonaparte i Arcyksięcia Karola. Austriacy próbowali wywrzeć wpływ na Napoleonie i domagali się zwrócenia miasta, gdyż w dniu 12 lipca, tj. na dzień zawarcia rozejmu miasto to wciąż należało do nich. Poniatowski jednak interweniował u Cesarza w tej sprawie.
Napoleon Bonaparte przekazał Poniatowskiemu, że warunki zawieszenia broni może uznawać od dnia otrzymania o tym wiadomości, to jest od 15 lipca.
Dzięki zdecydowanej postawie Księcia Józefa Poniatowskiego oraz wstawiennictwu Napoleona Kraków pozostał w polskich rękach.
Wraz z końcem kampanii Książe Józef Poniatowski stał się polskim bohaterem narodowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz