Marcin Gugulski - Warszawa da się lubić
Mianowany w grudniu 1930 roku majorem piechoty, Demkowski miesiąc wcześniej został przeniesiony z Dowództwa Okręgu Korpusu nr I w Warszawie do Oddziału IV Sztabu Głównego w Warszawie. Wiosną 1931 roku nawiązał kontakt z mjr. Wasylem Bogowojem, pomocnikiem attaché wojskowego przy Poselstwie ZSRR w Polsce. W trakcie tego spotkania miał się zadeklarować jako komunista i wyrazić zgodę na współpracę z rosyjskim wywiadem. Inwigilacja śledcza jego osoby została podjęta wstępnie w wyniku przekazania informacji przez funkcjonariuszy Policji Państwowej, którzy widywali go w okolicy siedzib obcych poselstw w Warszawie, a gdy dokonali wylegitymowania go, Demkowski przedstawił się pod fałszywą tożsamością jako oficer Sztabu Głównego, co spowodowało dalsze dochodzeniem.
1 czerwca 1931 roku Demkowski został zidentyfikowany po spotkaniu z rosyjskim dyplomatą Griebienszczykowem przez agenta polskiego kontrwywiadu o pseudonimie „Grabczyk”.
Dwa dni później ówczesny szef Sztabu Głównego gen. dyw. Tadeusz Piskor wyraził zgodę na inwigilację Demkowskiego.
W sobotę 11 lipca 1931 roku około godz. 20.00 na ulicy Polnej w Warszawie Demkowski został przez wywiadowców Samodzielnego Referatu Informacyjnego DOK I zatrzymany w trakcie przekazywania mjr. Bogowojowi trzynastu dokumentów zawierających informacje stanowiące tajemnicę państwową.
W czwartek 16 lipca 1931 roku gen. dyw. Tadeusz Piskor zadecydował o rozpoznaniu sprawy przez sąd w trybie doraźnym. Akt oskarżenia wniósł prokurator Konrad Zieliński.
Proces rozpoczął się w piątek 17 lipca 1931 roku przed Wojskowym Sądem Okręgowym nr I w Warszawie pod przewodnictwem ppłk. Teofila Marescha, a w składzie sędziowskim był m.in. płk (późniejszy gen. bryg.) Antoni Durski-Trzaska. Obrońcą oskarżonego z urzędu był kpt. Kazimierz Sarnicki (wybrany przez Demkowskiego adwokat Wacław Brokman odmówił obrony). Przed sądem Demkowski miał określić siebie jako ideowego komunistę, co obserwatorzy procesu uznali za niegodne wiary, bo panowało powszechne przekonanie, iż działania szpiegowskie oskarżonego miały wynikać z chęci zysku.
Proces zakończył się po jednej rozprawie. Wyrok ogłoszono w sobotę 18 lipca o godzinie 17. Sąd skazał majora Piotra Demkowskiego za szpiegostwo na karę śmierci przez rozstrzelanie oraz orzekł względem niego degradację, wydalenie z wojska i pozbawienie praw publicznych. Prezydent RP Ignacy Mościcki nie skorzystał z prawa łaski. Przed egzekucją Demkowski prosił o asystę księdza i wyspowiadał się kapelanowi Cytadeli ks. Stefanowi Ugniewskiemu. Wyrok wykonany został jeszcze tego samego dnia, tj. 18 lipca 1931 roku o godz. 19.25 za murami Cytadeli.
Demkowski miał opinię oficera energicznego i pracowitego, a prywatnie był skryty i nieskory do nawiązywania zażyłych znajomości. Posługiwał się językiem polskim z silnym akcentem rosyjskim. W maju 1917 roku ożenił się z rosyjską aktorką, Walentyną Miedwiediew, z którą miał dwie córki: tłumaczkę Ariadnę i rzeźbiarkę Zofię. Po aresztowaniu męża Demkowska wystosowała list otwarty do agencji „Iskra”, w którym wyrzekła się jego osoby i zapowiedziała zamiar powrotu do nazwiska panieńskiego w razie potwierdzenia się zarzutów. Zapowiedzi tej jednak nie zrealizowała i aż do roku 1958 występowała w polskich filmach i na scenach polskich teatrów jako Walentyna Demkowska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz