https://x.com/i/status/1971645731480977508
Policjant Tomasz Waszczuk – funkcjonariusz, który w lutym 2022 roku odmówił wpuszczenia do strefy przygranicznej z Białorusią posłanek Klaudii Jachiry i Urszuli Zielińskiej, działając zgodnie z prawem i obowiązującymi wtedy przepisami – zapłacił za swoją odwagę wysoką cenę. Zniszczona kariera, odsunięcie od obowiązków, wszystko dlatego, że nie ugiął się pod presją polityków ówczesnej opozycji, dzisiejszych rządzących.
Dlaczego wtedy nikt nie mówił o „praworządności” i „ochronie funkcjonariuszy”? Dlaczego wtedy totalna opozycja nie broniła policjanta, który wykonał swoje obowiązki?
A teraz… inna sytuacja – 21 września 2023 roku, spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z wyborcami w Otwocku. Dochodzi do zakłócania wydarzenia przez grupkę opozycyjnych parlamentarzystek. Jedna z nich – Kinga Gajewska – na wezwanie policjanta nie okazuje dokumentu tożsamości, nie informuje, że jest posłem. W efekcie – zatrzymanie, a później fala hejtu, medialne show, krzyki o „reżimie”, próba zrobienia z siebie męczenniczki.
Pytam publicznie: kiedy zmieniliście swoje podejście do funkcjonariuszy Policji, Platformo Obywatelska? Bo przecież jeszcze niedawno z tej samej sejmowej mównicy nazywaliście policjantów „psami Kaczyńskiego”, „oprawcami”, „pałkarzami reżimu PiS”.
Dziś, gdy ktoś z waszych zostaje zatrzymany, nagle jesteście obrońcami praw funkcjonariuszy? Wystarczy, że przestaliście być opozycją?
To czyste granie pod kamery. Policjanci nie mogą być zakładnikami waszej hipokryzji. Państwo prawa to także konsekwencja – nie może być tak, że was wolno więcej!
⸻
Proszę ministra sprawiedliwości i ministra spraw wewnętrznych o ponowne przyjrzenie się sprawie Tomasza Waszczuka. Państwo nie może milczeć wobec czystych represji wobec uczciwego funkcjonariusza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz