- syn polskiego robotnika z Lublina, który w 1956 ośmieszył legendy kolarstwa.
18 minut i 46 sekund - tyle przewagi zyskał nad peletonem podczas 7. etapu wyścigu Tour de France w 1956. Wszyscy faworyci go zignorowali, bo był „tylko” tokarzem z najsłabszej, regionalnej drużyny.
Walkowiak jest bodajże pierwszym kolarzem w historii, który wygrał cały Tour de France, mimo że nie wygrał żadnego etapu indywidualnie.
40,206 km/h - mimo łatki „farciarza”, pobił ówczesny rekord średniej prędkości całego wyścigu. Jechał szybciej niż ktokolwiek wcześniej.
“À la Walko” – jego nazwisko stało się synonimem wygranej przypadkiem. Francuzi byli wściekli, że nie wygrał ich faworyt i media były mu wyjątkowo nieprzychylne. W wieku 33 lat porzucił kolarstwo i wrócił do pracy przy tokarce w fabryce.
“Nie wiem, może wynikało to z tego, że mój ojciec był polskim imigrantem, a ja miałam inne nazwisko niż wszyscy? Trudno dziś opisać, jak się czułem. Jeszcze przed metą prasa zaczęła być krytyczna, a dyrektorzy zespołów mówili: Jak mogliśmy do tego dopuścić?”
Roger Walkowiak, będąc najstarszym żyjącym triumfatorem Tour de France, zmarł 6 lutego 2017 w wieku 90 lat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz