Dwóch mnichów chciało zapalić papierosa podczas modlitwy. Postanowili poprosić swojego opata o pozwolenie.
Pierwszy z nich poprosił, ale otrzymał odpowiedź odmowną. Chwilę później zauważył palącego kolegę...
"Dlaczego opat pozwolił ci palić, a mnie nie?" - zapytał.
"Ponieważ ty zapytałeś, czy możesz palić podczas modlitwy, a ja zapytałem, czy mogę się pomodlić podczas palenia!" - odpowiedział przyjaciel.
To jedna z moich ulubionych kontrariańskich anegdot.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz