ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 16 sierpnia 2026

Dwóch Świetosławów oraz Brodacz i Giedejt,

 czyli tropami poświadczonymi źródłowo poprzez wystąpienie herbu Prus i imienia pruskiego pochodzenia, wprost do Brodaczy i Kowies w poszukiwaniu naszych "pruskich" rycerzy. Budzik Czasu, seria "Nie każdy dziedzic pruski to od razu Niemiec..." część 41, odc. 4

Pierwsza znana wzmianka źródłowa o Brodaczach pochodzi z 1453 r. wystąpiła przy okazji nabywania w ich pobliżu ziemi przez Krasnodębskich od Wojewódzkich. Dobra Brodacze miały należeć zaś do rodziny rycerskiej, która miała z kolei taki przydomek - "Brodacz". Prawdopodobnie od niego pochodzi też nazwa tej wsi i przyjęte nazwisko przez jej właścicieli. Brodacz = Brodacze = Brodacki. Z 2 poł. XV w. znamy sześciu przynajmniej współdziedziców na tym 20 włókowym nadaniu skąd Ci wystawiali 2 konnych rycerzy na pocz. XVI w. O herbie i że to właśnie Prus zaś wiemy z dokumentu datowanego na 1594 r. kiedy ci sami go podali. O Brodackich h. Prus z parafii kożuchowskiej było już wcześniej w Budziku Czasu i to dość obszernie. Tutaj wrócimy myślami do ich ciekawego, pierwotnego przydomku w którym ewidentnie o brodę czyli zarost chodzi tj. charakterystyczną cechę wyglądu zewnętrznego, która ich już wtedy nieco odróżniała od pozostałej szlachty miejscowej, bo ta ulegając modzie brody raczej na gładko goliła eksponując sumiaste wąsy raczej. Pikanterii sprawie może dodatkowo nadać fakt iż "Brodaczami" w Polsce w stuleciach XIII - XV nazywano nie kogo innego jak Krzyżaków...oj oj oj 
Pierwsi znani Brodaccy to Świętosław zwany właśnie Brodaczem (1469) oraz pięciu kolejnych z l. 1478 - 1485 występujący w osobach Mikołaja, Jana, Stefana, Andrzeja oraz Marcina. Być może ten Andrzej dodatkowo jest tożsamy sąsiadem Andrzejem zwanym Skoczkiem z Dziegietni, który na Brodaczach mógł posiadać też dodatkowo ziemię. Tak więc nasi Brodaccy z Brodacz pod Sokołowem to ewidentnie przedstawiciele rodu heraldycznego "Prusów", bo takim herbem się posługiwali, a potomkowie ich do dziś w naszej okolicy mieszkają w odróżnieniu od innego "pruskiego" rodu, który w XV w. siedział na Kowiesach pod Bielanami, chodzi oczywiście o Kowieskich, ci ostatni bowiem zniknęli zupełnie gdzieś na przełomie XVI i XVII w. zapewne wyprzedając dobra gniazdowe. Najprawdopodobniej przenieśli się do Ziemi Brzesko Litewskiej, gdzie występują do dziś i w inne strony I Rzeczypospolitej. Nie mniej ich zniknięcie wydaję się jakieś dziwne gdyż w 2 poł. XV w. występowali jeszcze dość licznie, co widać w starych dokumentach począwszy od 1450 r. i nierzadko byli uczestnikami lub sprawcami wyroków sądowych i nie dawali sobie zalać sadła za skórę sąsiadom. Pierwszymi znanymi źródłowo naszymi Kowieskimi są Świętosław i Mikołaj (1450) oraz Maciej i Jan (1453) i od samego początku część z nich pozostawała w otwartym konflikcie ze swoimi sąsiadami zza miedzy czyli Rozbickimi. Wiemy o waśniach, kłótniach, ba wręcz rękoczynach do jakich dochodziło nawet w miejscach publicznych np. na drodze, a takie wyjęcie z pochew mieczy skończyło się ucięciem palca Klemensowi Rozbickiemu przez Wojciecha Kowieskiego i karą 14 grzywien. Zresztą sami Kowiescy byli bardzo skłóceni pomiędzy sobą do tego stopnia, że groziło to wybuchem lokalnej mini wojny domowo rodzinnej i w 1464 r. starosta drohicki musiał nałożyć na obie zwaśnione strony wadium, niebagatelka bo w sumie 80 kop groszy by utrzymać pokój i pod groźbą tej kary go wymusić. O herbie Kowieskich też byśmy dziś nie wiele wiedzieli gdyby nie jeden i to nie byle jaki trop. Mianowicie chodzi o wystąpienie w tej rodzinie imienia Giedejt (1464) i jak wskazują na to historycy imię te miało występować wówczas tylko i wyłącznie wśród rodów pochodzenia prusko post pogańskiego i tradycyjnie nadawane było tylko wśród nich, a te pieczętowały się właśnie herbem rycerskim Prus. Nasuwa to oczywiście wniosek, że pierwsi Kowiesy przybyli prawdopodobnie do nas z Mazowsza i byli pochodzenia pruskiego o czym wciąż pomimo upływu lat i kilku pokoleń wciąż pamiętali. Jeszcze podczas popisu wojskowego Kowiescy w 1528 r. wystawiali 2 konnych, co świadczyło, że podobnie jak Brodaccy siedzieli na pierwotnym nadaniu liczącym standardowe 20 włók ziemi. Od 2 poł. XVI w. Kowiescy zaczęli zanikać stopniowo w samych Kowiesach jak i w ich sąsiedztwie aż wreszcie nie ostał się ani jeden o takim nazwisku rodowym. O domniemanych powodach tego zaniku było nieco wyżej. 
Podsumowując. Obie wymienione tu rodziny, a raczej rody tj. Brodaccy i Kowiescy miały w herbie Prusa na co są dowody, jak w pierwszym przypadku lub twarde poszlaki, jak w przypadku drugim. W obu rodzinach u początków ich u nas pojawia się też imię Świętosław, chociaż nie wiążą się ze sobą, gdyż imię te było wtedy bardzo popularne i mamy wielu takich Świetosławów w okolicy więc ich zbieżność jest raczej przypadkowa. Różne były też potem losy ich potomków, bo Brodaccy przetrwali pomyślnie próbę czasu i występują u nas do dziś, to Kowiescy zniknęli ostateczne w XVII w. z najbliższego otoczenia a ich stary majątek znalazł się już pod koniec XVI w. w znacznej części w obcych rękach i jako taki istniał aż do 2 poł. XIX w. , kiedy w tym samym czasie wieś Brodacze stała się typową wsią drobnoszlachecką zamieszkałą i przez potomków pierwszych Brodackich jak też inną nierzadko spokrewnioną z nimi szlachtę zaściankową o różnych miejscowych nazwiskach.
A my teraz podążając tropem naszych "Prusów" przeniesiemy się na północ od Sokołowa Podlaskiego, bo to właśnie tam czeka nas prawdziwa uczta pruska na wspaniałych i jakże różnych od siebie przykładach tamtejszych kilku rodów gniazdowych. Do zobaczenia zatem w kolejnej części "Dziedzica Pruskiego"

Dariusz M. Kosieradzki

Brak komentarzy: