ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 5 sierpnia 2026

Tadeusz Kossakowski

Gdy już opadł kurz po obchodach 1 sierpnia 1944 r. zapraszam do poznania prawdziwej historii jednego z powstańców warszawskich, która umyka o której się nie mówi... Mowa o jednym z patronów puławskich ulic gen. Tadeuszu Kossakowskiem byłym dowódcy 2. Pułku Saperów Kaniowskich. Poznaj burzliwe, przemilczane, powstańcze epizody i przejmujący biogram tego bohatera.

Tadeusz Kossakowski urodził się 27 stycznia 1888 r. w Kiszyniowie. Ukończył szkołę realną w Chersoniu, a następnie przeprowadził się z rodziną do Lwowa. Skończył tam studia na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki Lwowskiej (1913). W ich trakcie wstąpił w 1909 r. w szeregi Związku Walki Czynnej pod ps. „Korab”, a w 1910 r. przeszedł do Związku Strzeleckiego. Po przejściu kursu specjalnego w 1913 r. otrzymał z rąk Komendanta Głównego Józefa Piłsudskiego odznakę oficerską, tzw. parasol. Działalność ta zbiegła się z końcem jego nauki oraz poślubieniem Olgi Izakow i przyjściem na świat syna Władysława. Po zakończeniu studiów Tadeusz Kossakowski planował wstąpić do wojska austriackiego. Aby to uczynić musiał zmienić obywatelstwo i zabrać z Rosji swoją rodzinę.

W niedługim czasie wyjechał do Rosji, gdzie jako inżynier pracował w zakładach mechanicznych. Został wówczas powołany do wojska rosyjskiego. Po wybuchu I wojny światowej mianowano go w 1915 r. chorążym i wysłano na front. W lutym 1917 r. jako podporucznik piechoty został oddelegowany na kurs saperski. Na początku grudnia 1917 r., wykorzystując zamieszki rewolucyjne, przedostał się do I Korpusu Polskiego na Wschodzie, gdzie był dowódca 2. kompanii telegraficznej 1. Pułku Inżynieryjnego. W jego składzie brał udział we wszystkich walkach stoczonych przez korpus z bolszewikami. Po rozwiązaniu i rozbrojeniu korpusu wrócił do kraju.

Od 1918 r. działał w Polskiej Organizacji Wojskowej, a następnie podjął służbę w Wojsku Polskim w 1. Pułku Telegraficznym i Oddziale Wywiadowczym w Łodzi. Od marca 1919 służył w wojskach inżynieryjnych. Uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej w składzie 2. Dywizji Piechoty Legionów. Następnie, do końca 1921 r. był dowódcą 2. Batalionu Saperów, po czym do 1924 r. dowódcą Batalionu Maszynowego Saperów w Nowym Dworze Mazowieckim. W międzyczasie, w 1921 r. ukończył kurs inżynieryjny, a w 1923 r. specjalistyczne studia we Francji.

W latach 1924-1925 był dowódcą puławskiego 2. Pułku Saperów Kaniowskich, gdzie swoje obowiązki rozpoczął pełnić od 1925 r. Od listopada 1925 r. był już na stanowisku kierownika Głównego Zaopatrzenia Inżynierii i Saperów w Warszawie. Już w 1927 r. został szefem Departamentu Inżynierii Ministerstwa Spraw Wojskowych, a w latach 1930-1936 był także dowódcą Broni Pancernych.

Był zwolennikiem rozwoju polskiej broni pancernej i inicjatorem rozwoju przemysłu samochodowego. Za jego kadencji wdrożono do masowej produkcji tankietki TK-3 i TKS, zakupiono czołgi Vickers E i opracowano własny czołg 7 TP. 26 marca 1936 r. ustąpił ze stanowiska dowódcy Broni Pancernych w wyniku różnicy poglądów na zadania produkcyjne Państwowych Zakładów Inżynieryjnych (dążył do priorytetu produkcji wojskowej nad potrzebami rynku cywilnego), po czym został dowódcą Saperów Ministerstwa Spraw Wojskowych. Przebywał kilkukrotnie w Puławach jako nadzorujący 2. Batalion Saperów Kaniowskich. 19 marca 1939 r. awansował do stopnia generała brygady.

Jako uczestnik wojny obronnej 1939 r. brał udział w przygotowaniach obrony Warszawy i zawiadywał podległymi mu wojskami saperskich. 6 września 1939 r., w godzinach popołudniowych przybył do 2. Pułku Saperów Kaniowskich w Puławach i jako dowódca saperów Ministerstwa Spraw Wojskowych, wobec zbliżającej się linii frontu do rzeki Wisły wydał rozkaz natychmiastowej ewakuacji pułku za Bug. Wobec niekorzystnego rozwoju działań wojennych dla Wojska Polskiego gen. bryg. Tadeusz Kossakowski 11 września 1939 r. nakazał natychmiastową, dalszą ewakuacje rodzin wojskowych do miejscowości Dereżna. Natomiast pododdziały Ośrodka Zapasowego Saperów nr 2 przybyły z Puław do Piszczy 12 września 1939 r. Obecny w ośrodku gen. bryg. Tadeusz Kossakowski 13 września 1939 r. otrzymał rozkaz dotyczący zorganizowania obrony rzeki Bug na południe od Brześcia. Dzień później na rozkaz ministra spraw wojskowych zaniechano obrony linii Bugu. Natomiast saperom nakazano przybyć w rejon Kowla, gdzie z 14 na 15 września 1939 r. dotarł gen. bryg. Tadeusz Kossakowski. Następnie wycofał się a potem udał się przez Rumunię do Francji.

W latach 1940-1944 był m. in. dowódcą saperów: w Sztabie Naczelnego Wodza i I Korpusu Polskiego oraz broni pancernej motorowej i służby elektromechanicznej Armii Polskiej na Wschodzie. Od grudnia 1943 r. był w dyspozycji Naczelnego Wodza. Po przeszkoleniu we Włoszech został przerzucony do okupowanej Polski w dniu 30 maja 1944, w trakcie operacji lotniczej „Most II”. Był najstarszym z „cichociemnych”. W dniu przerzutu miał ponad 56 lat. Przyjął pseudonim „Krystynek”. W dniu przelotu do kraju został awansowany do stopnia generała dywizji.

Po przybyciu do Warszawy spotkał się w Komendzie Głównej Armii Krajowej z gen. dyw. Tadeuszem Komorowskim ps. „Bór”, który poinformował go, że nic nie wie o jego misji, a jego przylot do okupowanego kraju jest zaskakujący. Stwierdził, że w najbliższym czasie otrzyma odpowiednie zadania w Wydziale Broni Szybkich i nowe dokumenty. „Krystynek” z niecierpliwością czekał na nie. Z kolei posiadanie przez niego stopnia generała dywizji nie było na rękę wielu żołnierzom podziemia, którzy obawiając się go sabotowali jego misję. Nie mając przydziału i dokumentów uzyskał kontaktu z podziemiem, ale nic to nie dało. 28 lipca 1944 r. nastąpiło kolejne spotkanie z ppłk./płk. J. Bokszczaninem ps. „Sęk”, w którym ten mówił o jego przydziale i zapewniał, że o żadnym powstaniu nie mam mowy.

Po wybuchu powstania ,,Krystynek” został bez przydziału i kontaktów. W pierwszych dniach walk budował z ludźmi barykady, a napotkanych dowódców oddziałów AK informował kim jest. Ci niedowierzając, że tak wysokiej rangi dowódca nie ma przydziału przekazali go żandarmerii, której oficer zapowiedział mu rychłą śmierć, uznając go za niemieckiego szpiega. Z opresji uratował go znajomy kpt. Stanisław Łetowski ps. „Mechanik”, który potwierdził jego słowa. Zwolniony z aresztu nie mógł udzielać się w walkach i miał pozostać w konspiracji. Zaangażował się jednak w budowę umocnień na terenie Śródmieścia, a potem był strzelcem drużyny szturmowej pchor. plut. „Blizny”, którego żołnierze nie wiedzieli, że mają do czynienia z generałem. 24 sierpnia 1944 r. został kierownikiem Produkcji i Uzbrojenia Podobwodu Śródmieście Południe, a we wrześniu kierownikiem Produkcji i Uzbrojenia KG AK. 8 września 1944 r. nakazano mu zorganizować Legię Oficerską skupiającą wyższych oficerów bez przydziału, którą miał dowodzić „Krystynek”. Oddział ten był przewidziany do niszczenia silnie ufortyfikowanych pozycji niemieckich. Za zasługi na rzecz Powstania Warszawskiego „Krystynek” z rozkazu KG AK otrzymał Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami.

Po kapitulacji Warszawy gen. dyw. Tadeusz Kossakowski przebywał w kilku niemieckich oflagach. Na koniec zaś wojny w specjalnych obozach między Lipskiem a Drezen, gdzie znajdowali się wysokiej rangi oficerowie AK. Ostatecznie próby pozyskania ich do wspólnej walki przeciw sowietom nie udały się Niemcom. Wówczas przewożono ich dalej, a kres tej nieznanej podróży zakończyło przejęciem konwoju przez wojska amerykańskie 5 maja 1945 r. Przewieziono ich do wyzwolonego obozu w Murnau mimo zakończenia wojny 8 maja 1945 r. gen. Tadeusz Kossakowski obawiał się o losy żony i młodszego syna pozostałych w Warszawie i o starszego syna którego nie odnaleziono w oflagu. Przez Paryż powrócił do Londynu w szeregi Polskich Sił Zbrojnych.

Bardzo chciał powrócić do Polski myśląc o rodzinie. Zrażony współpracą z podziemiem AK nie widział się w dalszej walce. Twierdził, że nie jest możliwa zmiana układu mocarstwowego na świecie i nie wierzył w wojnę stanów i Anglii przeciw ZSSR. Stał na stanowisku, że należy zadbać o potrzeby egzystencjalne wykrwawionego narodu polskiego. Nie widział się na stanowisku politycznym, a jedynie w szeregach Wojska Polskiego. Nie znając sytuacji politycznej w kraju żył przeświadczeniem demokratyzacji przestrzeni publicznej w Polsce po zakończeniu wojny. Widział się też w przemyśle motoryzacyjnym. Nie otrzymując przydziału wojskowego i przebywał na urlopie rekonwalescencyjnym, a do tego nie pozwalano mu wrócić do Polski. Podjął wówczas głodówkę protestacyjną, a na łamach prasy z innymi oficerami wręcz żądał zgody na powrót do Polski. W grudniu 1945 r. zezwolono mu na powrót do kraju. W tym celu nawiązał kontakt z przedstawicielami Wojska Polskiego, którzy mieli zadanie nie tylko ustalić liczbę sprzętu wojskowego na Zachodzie na wyposażeniu Polaków oraz podjąć działania wywiadowcze dotyczące wysokich rangą oficerów w tym samego gen. Tadeusza Kossakowskiego.

17 grudnia 1945 r. wrócił on do Polski. Nie zaangażowany politycznie przeciw nowej władzy nie zwracał na siebie uwagi Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Marzył o poprawie sytuacji politycznej w kraju i jej demokratyzacji oraz o pracy na rzecz wojska i jego technicznej reorganizacji. Po przybyciu do Warszawy ruszył natychmiast do poszukiwania rodziny do Boernerowa, gdzie był dom rodziny Grafów. Tam chciał ustalić informacje o swoich najbliższych, a spotkał tam wszystkich - żonę i synów. Poinformował wówczas zonę Janinę o śmierci jej brata w 1944 r. w Normandii.

W styczniu 1946 r. został wezwany na rozmową do marsz. Michała Roli-Żymierskiego. Oczekiwał przydziału wojskowego, ale rozczarował się gdyż jako technik został wysłany z poleceniem do ministra przemysłu, a tan wyznaczył mu stanowisko dyrektora administracyjno-handlowego w Centralnym Zarządzie Przemysłu Zbrojeniowego. Otrzymał też przydział na mieszkanie w Milanówku. Następnie pracował i mieszkał w Warszawie w Biurze Projektów i Budowy Maszyn.

Kłopoty zaczęły się po aresztowaniu syna, byłego powstańca i rewizji mieszkania generała, w którym znaleziono broń. W 1950 r., po zmianach w zakładzie pracy i tzw. redukcji etatów został zwolniony, a kolejne prace wykonywał bardzo krótko, gdyż po kilku miesiącach był zwalniany. Dopiero w 1952 r. znalazł pracę w przedsiębiorstwie konstrukcyjno-technicznym jako pomocnik, a później jako projektant. W tym trudnym czasie wspomagali go żonę i synowie. Pod koniec roku awansował na stanowisko kierownicze.

Jednak w 1953 r. przyznano mu jedynie świadczenia renty starczej 286 zł pomijając jego 25 lat służby w Wojsku Polskim i nie przyznając z tego tytułu wynagrodzenia emerytalnego. To spowodowało, że jako emeryt dorabiał dalej w firmie, w której dotąd pracował. W 1954 r. pod decyzji władz wojskowych przyznano mu świadczenia w wysokości 1200 zł, ale panująca inflacja powodowała, że nie były to wystarczające środki do godnego życia. Brak rewaloryzacji emerytury do 1961 r. powodowało, że żył w trudnych warunkach pogarszającego się zdrowia własnego i żony. Nadal dorabiał nawet w domu, wykonując rysunki techniczne. Pracując na część etatu w dawnej pracy wiązał koniec z koniem, ale spotkała go osobista tragedia w 1958 r., kiedy umarła mu żona. W 1961 r. zrezygnował z pracy, gdyż dzięki wsparciu dawnych znajomych żołnierzy otrzymał rentę ministerialną, jako były wojskowy, zapewniającą mu egzystencje. Przebywając w domu jako niepracujący był nadal ruchliwy i sprawny nagle jednak poczuł się słabo – miał wylew. Zmarł nagle 24 listopada 1965 r. jest pochowany na Powązkach w Warszawie.

Był odznaczony m. in.: Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenie Polski, 4-krotnie Krzyżem Walecznych, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Medalem Pamiątkowym Za Wojnę 1918-1921, Medalem Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości.

Opracował Z. Kiełb

Były dowódca 2. Pułku Saperów Kaniowskich z lat 1924-1925 płk Tadeusz Kossakowski w 1938 r.

Źródło czasopismo ,,Wiarus" nr 30 z 1938 r., z archiwum Z. Kiełba.

Brak komentarzy: