Gotycki zamek w Przedborzu ufundował król Kazimierz III Wielki, prawdopodobnie w miejscu, w którym wcześniej istniał warowny gród o konstrukcji drewniano-ziemnej strzegący przeprawy przez rzekę Pilicę. Janko z Czarnkowa w swojej kronice informuje o pobycie Kazimierza "na dworze Przedbórz, przezeń na nowo razem z miastem założonym, a przepięknie i zbytkownie urządzonym". Król przebywał w Przedborzu jeszcze wcześniej, bo w roku 1364 wraz z małżonką i dworem, co pozwala przypuszczać, iż zamek był już wówczas gotowy na przyjęcie gości. W związku z brakiem innych źródeł należy przyjąć czas budowy na połowę XIV wieku. Obiekt prawdopodobnie pełnił początkowo rolę królewskiej rezydencji myśliwskiej - kronikarz Janko z Czarnkowa używa sformułowania "curia", czyli "dwór", co dodatkowo wskazuje na jego niemilitarny charakter. To właśnie w roku 1370 w lasach w okolicach Przedborza król Kazimierz odbył swoje ostatnie w życiu polowanie, gdzie "goniąc jelenia, gdy się koń pod nim przewrócił, spadł z niego i otrzymał niemałą ranę w lewą goleń. Z tego uderzenia niebawem wywiązała się gorączka, która jednakże w krótkim czasie go opuściła." Zamek kazimierzowski składał się z budynku mieszkalnego (na planie prostokąta) oraz przylegającej do niego czworobocznej wieży. W późniejszych latach wielokrotnie gościł tu król Władysław II Jagiełło, który również upodobał go sobie jako dworek myśliwski. W początkach XV wieku (ok. 1405 roku) obiekt został otoczony murem obronnym. Z uwagi na położenie przy szlaku z Krakowa do zyskującego coraz większe znaczenie Piotrkowa, w Przedborzu bywali również kolejni królowie (m.in. Kazimierz IV Jagiellończyk). Rozbudowa zamku w Niepołomicach (jako obiektu rezydencjonalno-myśliwskiego), a później również budowa zamku w Piotrkowie(siedziby królewskiej na czas sejmów) sprawiły, iż niewielka gotycka warownia w Przedborzu straciła dla królów polskich swoje walory użytkowe. W końcu wieku XV obiekt został wydzierżawiony, jako starostwo niegrodowe, w ręce prywatnych dzierżawców. Kolejni dzierżawcy inwestowali w obiekt i w II połowie XVI wieku został on częściowo przebudowany w stylu renesansowym. Degradację obiektu przyniosły jednak wydarzenia z XVII wieku, w szczególności pożar z roku 1638 i późniejsze poważne zniszczenia dokonane przez wojska szwedzkie w czasach "Potopu". Zamku nie odbudowano i lustracja z roku 1768 opisuje go już jako opuszczoną ruinę. Rozbiórka pozostałości warowni przeprowadzona została w wieku XIX i do dnia dzisiejszego pozostał jedynie niewielki relikt XV-wiecznego muru, prawdopodobnie element przypory. Zachowały się również piwnice, jednak zlokalizowane się one na terenie prywatnych posesji. Znajdująca się w pobliżu brama, którą część opracowań opisuje jako element zamku, w rzeczywistości pochodzi z wieku XIX, chociaż przy jej budowie wykorzystano budulec pozyskany z warowni królewskiej.
---
Zamku na tym zamku nie ma zbyt wiele, a samo miejsce - jak widać na fotkach z drona - charakteryzuje się pewnym "chaosem urbanistycznym". Ktoś powie, że nic ciekawego tu nie ma, ale osobiście jestem zadowolony, bo zawsze to kolejny królewski zamek zdobyty 



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz