https://youtu.be/nd_7YR6TiUo?si=MVsen3zdS95hmqCh
Dokładnie 97 lat temu, 25 kwietnia 1928 roku w Brukseli zmarł generał Piotr Nikołajewicz Wrangel – rosyjski oficer, aktywny działacz „białej” emigracji, uczestnik wojny rosyjsko-japońskiej, Wielkiej Wojny oraz jeden z najważniejszych i najskuteczniejszych antybolszewickich dowódców podczas wojny domowej w Rosji.
W ciągu piętnastu miesięcy, stojąc na czele sił kozackich odniósł wiele spektakularnych zwycięstw, biorąc do niewoli blisko 200 000 bolszewickich jeńców oraz zdobywając 500 dział. Swoich żołnierzy trzymał twardą ręką, wymagając bezwzględnego posłuszeństwa i ścisłego przestrzegania dyscypliny.
Największą sławę przyniosło mu zdobycie silnie ufortyfikowanego Carycyna, dumnie okrzykniętego przez bolszewików mianem „Czerwonego Verdun”.
Przez niemal cały rok 1918 miasto to bezskutecznie próbowały zdobyć oddziały Kozaków dońskich pod wodzą atamana Krasnowa, lecz mimo aż trzech przeprowadzonych szturmów, wszystkie zakończyły się niepowodzeniem.
Miasto to stanowiło kluczowy węzeł zaopatrzeniowo-komunikacyjny pomiędzy frontem południowo-wschodnim a wojskami bolszewickimi operującymi w rejonie Morza Kaspijskiego. Jego opanowanie umożliwiłoby „białym” nawiązanie bezpośredniego kontaktu z lewym skrzydłem Armii Syberyjskiej admirała Kołczaka na zachód od Uralu.
Wrangel zasłynął wówczas nie tylko jako wybitny strateg, lecz także jako zdolny reformator. Na obszarach kontrolowanych przez swoje oddziały wprowadził słynną reformę rolną opracowaną przez Aleksandra Kriwoszeina — bliskiego współpracownika Stołypina. Dzięki tym posunięciom chłopi opowiedzieli się za Wranglem i jego walką z bolszewikami. W przeciwieństwie do swojego poprzednika nie był zwolennikiem idei „jednej i niepodzielnej Rosji”.
W szeregach Armii Czerwonej Wrangel budził strach, ale zarazem pewien szacunek i podziw. Propaganda sowiecka utrwaliła jego postać w pieśni „Biała Armia, Czarny Baron”. Przydomek „Czarny Baron” pochodził od jego ulubionego stroju – czarnej kaukaskiej czerkieski.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz