Wczoraj na debacie prezydenckiej Grzegorz Braun zrobił to, na co inni nie mają odwagi.
Wytknął Rafałowi Trzaskowskiemu żonkil przypięty do klapy – symbol lansowany przez media, fundacje, polityków i urzędników. Noszony z dumą. Niemal obowiązkowo.
Muzeum POLIN robi z niego niemal państwowe święto.
A gdzie w tym wszystkim symbol Rzezi Wołyńskiej?
Gdzie hołd dla dzieci nabijanych na sztachety, kobiet rozpruwanych bagnetem, księży palonych żywcem?
Gdzie pamięć o naszych – polskich – ofiarach?
Gdzie jest len?
Nie ma.
Bo len nie pasuje do narracji. Bo przypomina, że Polacy też byli ofiarami.
Bo przypomina, że mordercy naszych przodków do dziś mają swoje ulice na Ukrainie.
Trzaskowski nigdy nie przypnie lnu.
Bo dla niego ważniejszy jest żonkil – poprawny, zgodny z linią polityczną, miły dla ambasad.
A Grzegorz Braun?
W rocznicę Rzezi Wołyńskiej – 11 lipca – nosi len.
Symbol polskiej krwi. Symbol prawdy. Symbol odwagi.
Nie ugnie się przed żadnym poprawnym przekazem.
Nie milczy. Nie kluczy. Nie udaje, że nie widzi.
Nie może być tak, że polskie sprawy są marginalizowane, a polskie ofiary wymazywane z pamięci!
Nie w naszej ojczyźnie!
18 maja – głosuj na kandydata, który nie klęka.
Który ma w sercu Polskę.
Głosuj na Grzegorza Brauna.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz